Za górami za lasami – 43

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło drzewo i krzaczek. Obok były mury i zarośla. Rzeka płynęła i było ją słychać. Gałązki i leżące na ziemi liście odzywały się, gdy nastąpiło na nie jakieś zwierzę.

Oglądanie zwierząt na tym obszarze było bajką – było cudowne. Obserwujący sam chciał się stać jakimkolwiek zwierzątkiem, by poczuć, jak to jest funkcjonować na łonie przyrody. Jednocześnie obserwujący cieszył się, że jest człowiekiem.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 42

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś lekkiego i radosnego. Coś, co rozjaśniało świat i dawało nadzieję. Góry, lasy i rzeki chętnie roznosiły jego pyłek. Ptaki też pomagały, przenosząc jego nasionka. Dzięki temu na całym świecie było coraz więcej światła, lekkości i radości…

Autor: Jagódka

Za górami za lasami – 41

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło pole pełne wysokiej trawy. Trawa służyła do tarzania się, albo żeby trenować ze stryjkiem podchodzenie kuropatw. Wzdłuż pola rosły wielkie śliwy i z nudów czasem wdrapywało się na którąś i wyjadało wszystkie owoce w zasięgu ręki. Tylko potem stryjek jakoś nie wierzył, że to szpaki dobrały się do śliwek.

Autor: Justyna Czekała

Za górami za lasami – 40

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie nieszczęście… Chciało być bliżej ludzi, ale góry, lasy i siedem rzek broniło do nas dostępu. Nieszczęście z wielką niechęcią zadowalało się więc zatruwaniem najbliższego otoczenia, ale wciąż miało nadzieję, że uda mu się urosnąć i opanować cały świat.

Autor: Merlinek

Za górami za lasami – 39

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.

Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.

Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.

Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.

Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 38

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rozwiązanie. Było tak mocne i silne, że jego emanacje docierały wszędzie – nawet do najmniejszych zakamarków wszechświata. Rozwiązanie nie miało wątpliwości, było pewne i jasne. Zawsze dostosowywało się do sytuacji, podpowiadając sposoby rozwiązania dużych i małych problemów, dzięki czemu bardzo duże problemy zmieniały się grupę dużych problemów, a każdy dobry duży problem zamieniał się w grupę średnich. Z kolei każdy średni zamieniał się w grupę malutkich, a szereg drobnych malutkich problemów rozwiązywało się spokojnie, krok po kroku. Wystarczyła tylko systematyczność i odrobina samozaparcia…

dla Darka napisała Ewa Damentka

Za górami za lasami – 37

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło nowe pokolenie – pokolenie pięknych i silnych ludzi. Nie bali się ognia ani ciemności. Szanowali chleb, ale śmiali się głośno. Zachwycały ich proste rzeczy, więc wymyślali ich coraz więcej i lepiej. Obudzili się z szeptanych im zewsząd historii na tyle wcześnie, by nikomu nie służyć. Aż lżej się człowiekowi robiło na duszy. Że jednak warto było.

Autor: Justyna Czekała

Za górami za lasami – 36

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie STRATY. Niektórzy za wszelką cenę uciekali, chroniąc się przed nim za górami i w lasach – nie zaznawali tam jednak spokoju. Najlepiej czuli się ci, którzy wyszli jej naprzeciw i podali rękę. Zaakceptowali jej obecność i oswoili, opiekując się nią, niczym Mały Książę swoją różą…

Autor: Ewa Majewska