Wzruszona Babcia Jaga – 3

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się szkolnej spiżarni. Została zapełniona nie wiadomo kiedy i nie wiadomo przez kogo… Wzięła do ręki słoiczek z maślakami w maśle. Rozmarzyła się i przypomniała sobie delicje przygotowywane kiedyś przez Borówkę. „Nikt już nie robi takich specjałów” – pomyślała. „To zrobiła Borówka” – podpowiedział Głos. „Chyba żartujesz, przecież dawno temu zmarła” – zaprotestowała Babcia Jaga. „Zobaczysz ją jeszcze nie raz. Nasz czas nie jest stabilny, zdarzają się skoki i zapętlenia. Pamiętasz, jak trafiła do nas Kokoryczka? Pierwszy raz zjawiła się jako młoda dziewczyna. Potem przyszła starsza o kilkadziesiąt lat, a dla nas upłynął tylko miesiąc”. „Ależ Głosie” – zaprotestowała Babcia Jaga – „to tylko różnice w upływie czasu. Gdyby Borówka się teraz zjawiła to…”. „Nie martw się” – przerwał jej rozbawiony Głos – „nie przyjdzie z zaświatów, tylko z przeszłości. Taka zwyczajna podróż w czasie. Zresztą, już tu jest. Czeka w twoim gabinecie”.

Autor: Archiwista SC

Wzruszona Babcia Jaga – 1

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się zachowaniu ryb w akwarium. Kiedyś usłyszała, że zwierzęta większość czasu spędzają na szukaniu pożywienia. „To prawda” – pomyślała.

Każdy gatunek ryb zachowywał się trochę inaczej. Są ryby pływające dostojnie, a inne się ganiają. Obserwując kolejne, miała wrażenie, jakby jeden gatunek był zainteresowany drugim. Kobieta, nasyciwszy się obserwacjami, uzmysłowiła sobie, że tak naprawdę, to ryby najwięcej czasu spędzają na pływaniu.

dla Ewy napisał Adam