Wzruszona Babcia Jaga – 13

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się kręconej rzece. Rzeka ta kręciła się mocno.

„Dlaczego moja rzeka ma tyle zakoli, a inne płyną niemal w linii prostej?”

Fakt ten nie przeszkadzał jednak zupełnie kaczkom. Czy to lato, czy zima muszą mieć one kontakt z wodą. Zakola natomiast są dobre do ukrycia się.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 10

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się sobie w lustrze. „Jestem piękna. Wyglądam bardzo młodo. Woda z pobliskiego źródła mi służy. Jem jagody i maliny. Jest coś jeszcze w miejscu, w którym mieszkam, coś co dobrze na mnie oddziałuje, a poznaję to po tym, że czuję się wypoczęta”.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 9

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim zaczarowanym bucikom. Dzięki nim przewędrowała pół świata i one zawsze zaprowadzały ją do miejsc, gdzie była potrzebna i do ludzi, którzy potrzebowali jej pomocy. Nie tylko ludzi – również do wróżek i czarodziejów, którzy jej potrzebowali. Babcia Jaga wzruszona podziękowała swoim bucikom, bo dzięki nim ciągle upewnia się, że świat fantazji dobrze się trzyma w tym współczesnym, materialnym świecie.

dla Ewy napisała Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 7

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się wzgórzu, na którym stał jej dom. „To wspaniałe miejsce” – pomyślała – „To jest wszystko, czego mi potrzeba. Jest tutaj dobrze, gdy pada deszcz i gdy świeci słońce. Jest droga wiodąca do dużego miasta i grzyby w lesie. Jest czysta woda i las, który chroni przed wiatrem”.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 6

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim marzeniom, które unosiły się wokół niej, wykonując swój wieczorny taniec. Były lekkie i kolorowe. Wyraźnie widziała je wszystkie… Dziś pierwszy raz zauważyła, że większość miała etykietki „Zrealizowane”. Wzruszenie aż zatykało, gdy zobaczyła, jak wiele marzeń udało się urzeczywistnić. Wyrównała oddech, uśmiechnęła się i chwilę zastanowiła się, co jest dla niej ważne, co jeszcze chce osiągnąć…. Zamknęła oczy, wyobrażając sobie, jak w jej sercu formują się i dorastają kolejne marzenia. Po chwili, delikatnie trzepocząc skrzydełkami, wyfrunęły z jej serca i dołączyły do tańca pozostałych marzeń. „Skoro tyle już zrealizowałam, to pora uwierzyć, że wszystko jest możliwe” – pomyślała i tanecznym krokiem, otulona marzeniami, ruszyła w stronę swojej pracowni. Gdy szła, marzenia jedno po drugim odfruwały w przestworza. Przy niej została tylko delikatna poświata, przypominająca jej, że wszystko jest możliwe.

Autor: Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 5

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się dzieciom, które chciała zjeść Baba Jaga. Były takie śliczne. Pewnie byłyby smaczne i chrupiące… Prawie z żalem otworzyła drzwi do klatki i wypuściła je na wolność.

Do klatki włożyła parę dorodnych królików… A obok chrapiącej Baby Jagi postawiła piwo, do którego wcześniej dodała napój zapomnienia. Podobnie jak do dwóch pozostałych butelek, które Baba Jaga zdążyła już wypić.

Babcia Jaga cicho wyprowadziła dzieci z chatki na Kurzej Nóżce i poprowadziła je leśną ścieżką do Krainy Ludzi. Tam, w lesie, szukali ich zrozpaczeni rodzice.

Gdy oglądała powitanie stęsknionej rodziny przestała mieć wyrzuty sumienia. Baba Jaga była jej przyjaciółką, ale jednak nie powinna jeść ludzi…

Babcia Jaga pomachała na pożegnanie dzieciom i dmuchnęła w ich stronę trochę pyłku zapomnienia… Niech nie wracają, bo nie wiadomo, czy następnym razem uda się je uratować…

Czując w żołądku lekkie ssanie, uznała, że warto wrócić do Baby Jagi i pomóc jej w przygotowaniu potrawki z królika…

Autor: Merlinek

Wzruszona Babcia Jaga – 4

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się padającemu deszczowi. Trwało to trochę, a deszcz się nasilał. Krople mocno dudniły o parapet. Pobliska rzeka nagle urosła. Płynęła wartko. Deszcz wypełniał także ziemię doniczek balkonowych. Wszelka zwierzyna gdzieś się schowała. Tylko jeden kot wyglądał przez okno, wypatrując słońca.

Autor: Adam