Wzruszona Babcia Jaga – 23

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się nowym filiżankom, które dostała w prezencie od przyjaciół. Filiżanki były śliczne i było ich bardzo dużo. Starczy dla całej rodziny, przyjaciół i znajomych – nawet jeśli przyjdą jednocześnie. „Jesień nadeszła, warto robić ciepłe, towarzyskie spotkania” – pomyślała Babcia Jaga, z przyjemnością i wzruszeniem patrząc na nowe filiżanki.

Autor: Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 22

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się kropelce wody. Na jej twarzy było widać wzruszenie a zarazem zrozumienie. Jaga wiedziała, że kropelka jest istotną częścią przyrody. Że jest siłą i ma wieloraką moc. Obserwacja wody była obserwacją przyrody, więc działała kojąco.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 21

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się sweterkom i kamizelkom wykonanym przez wnuki. Obydwie córki w tajemnicy uczyły swoje dzieci szydełkowania i robienia na drutach. Teraz wszystkie wnuczęta przyniosły babci własnoręcznie przygotowane swetry i kamizelki. Nawet najmłodsze – siedmioletnie – zrobiło dla niej ciepły szalik.

Autor: Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 17

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się młodemu mężczyźnie, który właśnie wydostał się z wielkiego dołu. Kiedyś spadł bardzo głęboko. Dzięki własnej pracy systematycznie piął się do góry – do zbawczej krawędzi. Czasami kamienie usuwały się mu spod nóg i znów spadał głębiej, ale on się nie poddawał i właśnie teraz pokonał krawędź rozpadliska. Wreszcie znalazł się na bezpiecznej równinie.

Usiadł na chwilę, by odpocząć. Potem położył się na trawie. Po krótkiej drzemce wstał, rozejrzał się dookoła i zaczął iść w stronę gór majaczących w oddali.

„Osiągniesz swój wymarzony sukces – na pewno osiągniesz” – pomyślała wzruszona Babcia Jaga.

dla Darka napisała Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 14

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się Borówce. Wiele słów cisnęło się jej na usta i wiele pytań, więc milczała, chcąc zyskać na czasie i ułożyć jakoś te myśli i pytania. Borówka przerwała przedłużającą się ciszę, mówiąc:

– Odwiedziłam już Ciotkę z Kanapy.

Babcia Jaga spojrzała pytająco.

– Ciotka wyjaśniła mi, że dwa lata temu byliście na moim pogrzebie. Nie martw się, wiem, że kiedyś umrę, podobnie jak pozostali.

– Och… – zaczęła Babcia Jaga, nie wiedząc, jak skończyć.

Przyglądały się sobie w długim milczeniu. Wreszcie Jaga odezwała się:

– Borówko, czy mogę cię uściskać?

Padły sobie w ramiona. Po dłuższej chwili Babcia Jaga wyszeptała:

– Bardzo mi ciebie brakowało. Bardzo…

– Ja też tęsknię za wami, kiedy jestem gdzie indziej – odpowiedziała Borówka – cieszę się, że tu jestem, z tobą.

Popatrzyła na Babcię Jagę i zapytała:

– Jesteś głodna? Może coś teraz zjemy? Chodźmy do kuchni.

– Och…, z wielką chęcią – zgodziła się Babcia, myśląc z nadzieją o słoiku z maślakami, który przed chwilą znalazła w spiżarni.

Autor: Archiwista SC