Wilk przymrużył oczy – 26

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo burzyło to jego harmonogram dnia.W tym dniu wilk był już po obiedzie i właśnie szedł do swojej narzeczonej. Był rozdarty wewnętrznie, nie wiedział, co ma robić. Pierwszy raz w życiu zignorował Czerwonego Kapturka i poszedł na randkę.

dla Eli napisała Paulina Majewska

Wilk przymrużył oczy – 25

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jego nozdrza już zwietrzyły zapach mięsa. To nic, że ludzkiego. Głód i wycieńczenie stępiły zdolność rozróżniania mięs, a tym bardziej dzielenia ich na kategorie. Zapach i wzrok prowadził w kierunku niczego nieprzeczuwającej idącej ścieżką ofiary. Odbicie od tylnych łap i długi szus powstrzymał jednak w ostatniej chwili świst kuli. Ściskający, rozrywający ból przeszył jego klatkę piersiową i ciało wilcze, całkowicie zaskoczone niespodziewanym rozwojem sytuacji, bezwolnie opadło na ziemię.

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 24

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo właśnie na ścieżce umówił się na tajne spotkanie z gajowym. Gajowy często wymykał się ze swojej leśniczówki, w której królowała jego wszechpanująca żona i szukał „męskiego towarzystwa”. Lubili obaj posiedzieć sobie w swoim towarzystwie i pomilczeć.

Autor: Anna-Maria

Wilk przymrużył oczy – 23

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo rewir był z zasady groźny. Groźny, ale obfitujący w doskonałe zioła do domowej apteki. Dziewczynka wiedziała, że gdy będzie zbierała zioła, to ma uważać na wilki. Wilki pilnowały, by nie wszystkie zioła zostały wyrwane i gdy ktoś brał tylko na własne potrzeby, to nie atakowały.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 22

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nigdy wcześniej nie widział, żeby małe dziewczynki same chodziły po lesie. Zwykle wędrowały w towarzystwie dorosłych. „Świat się kończy” – pomyślał – „Ja nigdy moich wilcząt nie puściłbym samych. Ich matka też nie… Moja wilczyca troszczy się o nie jak kura, a broni ich jak lwica. Czy ci ludzie są głupi i wystawiają swoje dziecko na żer?”. Tak rozmyślał. Jednak przypomniał sobie, ilu jego pobratymców wybili ludzie i uznał, że głupi jednak nie są. „Pewnie mała jest przynętą” – uznał i schował się w krzakach.

Autor: Kokoryczka

Wilk przymrużył oczy – 20

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie spodziewał się nikogo na swym samotnym szlaku, a tymczasem mała słodka dziewczynka zawitała w jego tereny. Czy ona zwariowała? Bajek nie czyta? Oburzony prychnął pod wąsem – mimo wszystko nie chciał jej przestraszyć… Odwrócił się i delikatnie po zielonym mchu pomknął w przeciwnym kierunku.

dla Eli napisał Patisonek

Wilk przymrużył oczy – 19

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zaszła zbyt daleko w las. Dziewczynka w wielkim uniesieniu obserwowała i czuła las. To powodowało. że coraz bardziej się nim zachwycała. Wilk zauważył ten zachwyt i zrezygnował z pogoni, by nie naruszać porządku lasu.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 18

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił Czerwonych Kapturków.

Poprawka – lubił Czerwone Kapturki, ale zanim mógł się do nich dobrać, musiał najpierw zjeść ich babcie. A te bywały różne – chude, łykowate lub grube, tłuste i wodniste – przeważnie wszystkie były niesmaczne.

Miał po nich wielotygodniowe niestrawności. Kąski małego, soczystego Czerwonego Kapturka były przepyszne, ale niestrawność po zjedzeniu babci była coraz większa. No i ten myśliwy, który zjawia się coraz częściej…

Wilk mocniej przymrużył oczy i wpatrując się w Czerwonego Kapturka, toczył ze sobą wewnętrzną walkę – ulec pierwotnemu instynktowi i podejść do Kapturka, czy rozsądkowi, który podsuwał obraz niesmacznej babci.

Gdy Czerwony Kapturek zbliżył się do wilka na kilka kroków, wilk odwrócił się i odszedł, żeby zapolować na zająca. Długouchy i długoskoki jednak bez wątpienia jest smaczniejszy od starej babci…

Czerwony Kapturek poszedł swoją drogą, nie mając nawet pojęcia, że ominęła go możliwość zaistnienia w baśni i zyskania niezwykłej popularności z tym związanej.

Autor: Ewa Damentka

Wilk przymrużył oczy – 17

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że jest od niej silniejszy i w każdej chwili, jeśli tylko zechce – jednym uderzeniem przewróci ją i schwyci za gardło. Była jednak taka mała, bezbronna i sama w wielkim lesie, a wilki nie polują na ludzi. Pozwoli więc przejść jej przez swój rewir…

Autor: Ewa Majewska