Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył salę z portretami poprzednich Archiwistów. Płótno w jednej ramie wyglądało na niedokończone… Zaskoczony, na szkicu rozpoznał samego siebie!!! Z głośnika, zawieszonego na ścianie, rozległ się głos mówiący – „Nie martw się, dokończymy twój wizerunek. Teraz szykuj następcę… Wiesz z pewnością, że nauka potrwa kilka lat…”. Sala rozszerzyła się i na wolnym kawałku ściany pojawił się obraz z białym płótnem, wiszący obok szkicu z wizerunkiem Archiwisty. „Zobaczyłeś, co trzeba. Wracaj do pracy”. Archiwista posłusznie wrócił do swojego pokoju, zastanawiając się, czemu miała służyć ta przygoda.
Autor: Ewa Damentka