Raczkujące niemowlę – 35

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżące na talerzu pomarańcze. Już obrane, podzielone na kawałki. Dziecko oczywiście dotarło do talerza i rezolutnie patrzyło na rodziców, sięgając w tym samym momencie po kawałek owocu. Gdy mama się uśmiechnęła, dziecko błyskawicznie wrzuciło kawałek pomarańczy do buzi.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 34

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło kolejny cel. Cel, żeby powstać, pomimo tego, że będzie przewracać się jeszcze z tysiąc razy. Na szczęście jeszcze o tym nie wie… i nie umie liczyć ilości porażek!

Autor: Ewa Majewska

Raczkujące niemowlę – 33

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło otwierające się drzwi… Do pokoju weszła mama, sprawdzając, co dzieje się z jej pociechą. Zdziwiła się, gdy zobaczyła maleństwo na swoim własnym łóżku… Popatrzyła z niedowierzaniem na wysokie ściany dziecięcego łóżeczka, z którego niemowlęciu w jakiś sposób udało się wydostać.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 32

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżącą książkę bez obrazków. Książki nie dało się przegryźć, ale można było z niej wyrywać kartki, co właśnie dziecko zaczęło robić. Mama chciała odebrać książkę, ale ojciec ją powstrzymał. Dziecko kontynuowało wyrywanie.

Później ojciec oświadczył mamie, że chciał sprawdzić, jak długo dziecko będzie zajęte książką, czyli w jego mniemaniu, jak jest wytrzymały. Kobieta odparła, że chyba jest to trochę wariackie.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 31

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielkiego złotego smoka, który siedział na dywanie i przyglądał mu się ciekawie. Obok, z rozdziawioną buzią, siedział starszy brat niemowlęcia. Jeszcze nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Przed chwilą smok wyszedł z czytanej przez chłopca książki. Usadowił się wygodnie na dywanie i rozglądał dookoła. Najbardziej był zainteresowany niemowlęciem – zbliżył do niego swoją wielką głowę i obydwoje zaczęli się sobie przyglądać – z olbrzymią uwagą i rosnącą sympatią. „Wrócę po Ciebie, po Was obu, tylko trochę podrośnij” – mruknął smok i z powrotem wszedł do książki. Starszy brat zamknął ją i ściskał mocno, jakby bał się, że coś nowego z niej wyskoczy – „po was obu” – brzęczało mu w głowie. A tymczasem niemowlę rozkosznie westchnęło, wygodnie ułożyło się na łóżku rodziców i… zasnęło bardzo głęboko. Uśmiechało się cały czas, jakby brało udział w bardzo miłej przygodzie.

Autor: Jagódka

Raczkujące niemowlę – 29

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło porozrzucane klocki. Były to te same klocki, którymi niedawno się bawiło. Dziecko z radością i uśmiechem powtórnie zaczęło je układać. Co prawda, budowla była abstrakcją, ale radość na buzi dziecka trwała cały czas.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 28

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło swojego misia, który leżał na plecach, a jego pluszowe łapki sterczały w górę, zachęcając, by je chwycić. Uśmiech pojawił się na twarzy niemowlęcia, które zaczęło się przesuwać w kierunku swojego pluszaka.

Autor: Anna-Maria

Raczkujące niemowlę – 27

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło małego skrzata w czerwonym kubraczku i kapeluszu. Bawiło się z nim długą godzinę, a może krócej – bo niemowlaki nie mają poczucia czasu takiego jak dorośli. Z zabawy wyrwały go dopiero ręce opiekunki i przeniosły do wanienki z przygotowaną kąpielą. Protesty ani głośny płacz niczego nie wskórały… Opiekunka nie widzi skrzatów i nie uwierzyłaby mu, gdyby nawet niemowlak potrafił jej o nich opowiedzieć.

Autor: Ewa Majewska

Raczkujące niemowlę – 26

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło cały pokój z zupełnie innej perspektywy niż z jego łóżeczka, podłogi lub ramion rodziców. Oglądając wszystko, wchłaniało każdy, nawet najmniejszy, najdrobniejszy szczegół, tak jakby to była najważniejsza rzecz na świecie.

Autor: Ewa Damentka