Ptasie trele – 25

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot podrywał siedzących w biurach i domach – przyciągając ich niczym magnes i wymuszając wyjście na coraz dłuższe spacery. Dawali się wtedy urzec rozbrzmiewającej zewsząd melodii przyrody budzącej się po raz kolejny z zimowego snu.

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 24

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał do okien od wczesnego poranka i trwał niemal przez cały dzień. Każdy inny dźwięk przez tak długi czas byłby męczący. Dźwięki przyrody jednak nie przeszkadzały, a w dodatku były kojące.

Autor: Adam

Ptasie trele – 23

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot ptaków na wiosnę oznajmił nadejście ciepłych dni. Wiosna obudziła się do życia, a łany kaczeńców rosły na podmokłej łące. Dzieci zbierały te kwiaty, by dać je później mamie jako niespodziankę.

dla Ewy napisał DarekS

Ptasie trele – 22

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot za oknem pobudzał mocniej niż nawet najmocniejsza poranna kawa. Trampki i dres czekały w pełnej gotowości. Poranne, świeże powietrze uderzało w policzki, nozdrza i płuca. Lekki jogging dostarczał nowej dawki świeżego powietrza wprost do płuc. Świergot ptaków przekornie wtórował przyspieszonym nieco uderzeniom tętna. Wpływał też pozytywnie na wzrost endorfin w organizmie i poczucie szczęścia…

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 21

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot docierał nawet przez zamknięte okna. Ptaki wylatywały z gniazd na krótkie loty, po czym wracały w schronienie drzew. Była jesień, a na drzewach owoce, głównie jabłka. Sporo pięknych jabłek było naddziobanych przez ptaki. Jabłka były smaczne i lubiane przez ptaki. Część jabłek spadła na ziemię. Ptaki zatem w przerwie lotu chodziły po trawie, zjadając stopniowo jabłka wraz z pestkami. Oczywiście słodkie jabłka były zbierane też przez przejeżdżających rowerzystów. Zastępowały wodę i dawały energię. Przy tym były smaczne. Gdy rowerzysta podniósł jabłko i pojechał dalej, wtedy ptaki powracały do konsumpcji. Ptasi krzyk narastał, gdy do jednego jabłka podbiegały trzy a nawet cztery ptaki.

Autor: Adam

Ptasie trele – 20

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot z wdziękiem zakłócał ciszę nocną. Wybiła trzecia nad ranem. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie była to pora duchów, ale nocnych marków i rannych ptaszków.

Autor: Justyna Czekała

Ptasie trele – 19

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozbrzmiewał niemal wszędzie i zewsząd dochodził do zmęczonych i znużonych uszu. Przyroda odnawia się wciąż z wielką siłą i zachwyca świeżością zieleni i entuzjazmem świergotu ptaków. Nie potrzebuje do tego żadnych, nadzwyczajnych powodów ani spektakularnych sukcesów …

Autor: Ewa Majewska

Ptasie trele – 18

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot budził ludzi i dobrze nastrajał do nadchodzącego dnia.

Tak więc, pewien pan, gdy już się obudził, specjalnie leżał dłużej w łóżku, aby wysłuchać świergotu. Gdy już się nasycił dźwiękami przyrody wstał, umył się, zjadł powoli śniadanie i poszedł do pracy.

Autor: Adam

Ptasie trele – 17

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot małego ptaszka obudził niedźwiadka i jego mamę po zimowym śnie. Zbliżała się wiosna i wszystko na nowo budziło się do życia.

dla Ewy napisał Patisonek

Ptasie trele – 16

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot to też takie nieśmiałe upomnienie: Nas, Mnie, Ciebie…To tak, jakby chciało przemówić: „Co z TOBĄ – człowieku?” Dlaczego tak dawkujesz sobie codzienną radość, a zamiast niej łykasz stertę tabletek…? Wyjdź, wstań, rusz się, otwórz drzwi, wywietrz swój dom i daj odpłynąć zbędnym myślom… Posłuchaj uważnie ptaków, wyłącz telefon”…. Już lepiej?

Autor: Ewa Majewska