Na marmurowym blacie – 58

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były przeróżnymi opowieściami. Opowieściami o dziewczynce radosnej i wesołej, żywiołowej. Lubiącej chodzić po drzewach i płotach. Pewnego letniego słonecznego dnia mama zawołała ją na obiad. Chcąc skrócić sobie drogę, mała przechodziła przez płot. Lecz niefortunnie zaczepiła majteczkami o sztachetę i zawisła na niej. Zaczęła wołać mamę, aby ją ratowała, bo majteczki trzeszczały i mogła spaść. Lecz mama nie zdążyła dobiec… i dziewczynka spadła. Z tej przygody morał taki: do celu powoli i z rozwagą…

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 57

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były w różnych językach. Treści też były różne, spisywane przez długie wieki. Do muzeum, w którym leżała księga, zawitał dziadek z wnuczkiem. Wnuk od razu zapytał, czy musi znać wszystkie języki świata, aby skończyć szkołę i kiedyś pójść na studia.

Autor: Adam