Gromadka dzieci – 71

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o mroźnej zimie, która malowała lodowe kwiaty na oknach i powodowała, że wielkie sople lodu pokrywały drzewa, balustrady i budynki. Umiała nawet zamrozić fale na morzu i wodospady na lądzie. Po pewnym czasie ustępowała miejsca przedwiośniu, a następnie słodkiej zielonej wiośnie. Są jednak miejsca na Ziemi, które są jej królestwem i panuje tam wiele miesięcy lub nawet cały rok.

Dzieciom, siedzącym na puchatym dywanie, blisko rozpalonego kominka, zupełnie nie przeszkadzały straszne opisy, w które trudno było uwierzyć, gdy przebywało się w ciepłym, bezpiecznym pomieszczeniu, więc gdy tylko babcia milkła, to dopominały się głośno o kontynuowanie bajki o strasznej zimie.

Babcia mówiła chętnie, puszczając przy tym oko do rozbawionej Zimy, która przyglądała się całej scenie przez okno, a następnie lodowymi soplami ozdobiła dom, płot i drzewa w sadzie.

Autor: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 70

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o trąbie powietrznej, która wędrowała przez świat, przenosząc bohaterów bajek z jednej krainy do innej.

I tak bohaterowie bajek eskimoskich trafili do Afryki, a bohaterowie bajek afrykańskich zostali przeniesieni na Antarktydę. Wymieszane zostały wszystkie opowieści.

Wtedy do pracy zabrali się bajkopisarze, którzy zaczęli porządkować spuściznę rozmaitych kultur. Wydawali antologie legend, baśni, bajek, bajeczek – z różnych czasów i z różnych stron świata.

Bohaterowie bajek powrócili do swoich krain i wszystko wróciło do normy. A dzięki temu, że zobaczyli inne światy, ich własne baśnie stały się bardziej kolorowe i dużo ciekawsze.

„Właśnie dlatego tak chętnie podróżujemy po świecie” – opowiadała babcia, która wiedziała, że już za kilka dni, w Wigilię, dzieci dowiedzą się, że wkrótce, razem z rodzicami, pojadą do Disneylandu pod Paryżem.

dla Maleństwa napisała Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 69

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o leśnych zwierzętach. Dzieci natomiast zadawały dużo pytań. Oczywiście, przerywały babci w opowieściach. Pytały, czy zwierzęta grzeją się przy ognisku? Gdzie schowały się zimą komary lub po czym las poznaje, że jest już wiosna.

W pewnym momencie babcia odparła, że nie na wszystkie pytania odpowie dzieciom, ale gdy one same pójdą na przykład do lasu, to odpowiedzi na ich pytania na pewno się znajdą…

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 68

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o dziewczynce takiej, jak Ty… I o tym, jak dorastając, stawała się coraz piękniejsza, mądrzejsza i szczęśliwsza. Jeśli to czytasz – możesz postanowić być szczęśliwszą już tu i teraz. To o wiele prostsze, niż się Tobie wciąż wydaje.

Autor: Ewa Majewska

Gromadka dzieci – 67

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o kobiecie, która siedziała na bujanym fotelu. Lekko kołysząc się, trzymała rękę na swym brzuchu. Cieszyła się ogromnie, bo czuła, jak kopie jej dziecko. Głaskała brzuch i mówiła do dziecka: „Kocham Cię. Czekam na Ciebie. Cieszę się, że jesteś, że będziesz z nami. Chcę Ci powiedzieć, że będziesz moim pierwszym dzieckiem. Czekamy na Ciebie z Tatą.”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gromadka dzieci – 66

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o latającym dywanie. Gdy babcia zakończyła bajkę, najmłodsze z dzieci zapytało, czy są tylko bajki o latających dywanach? Babcia odpowiedziała, że bajki mogą być o wszystkim. Dziecko natomiast powiedziało, że myślało, że bajki się dzieją, a nie są opowiadane.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 65

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o cudach tego świata, i jego niewyobrażalnym bogactwie… Bogactwie uczuć, kolorów, zapachów, smaków i wszystkiego, czego mogą doświadczyć, stając się czującymi ludźmi. Babcia znała te smaki, smakowała je przez całe życie. Eliksir życia, przez innych tak bardzo poszukiwany, był w niej. Ona już dawno odkryła jego sekret i źródło.

dla Maleństwa napisała Mama

Gromadka dzieci – 64

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o burzy z piorunami. Babcia wyjaśniła dzieciom, że w domu dobrze słucha się opowieści, nawet trudnych i również wtedy, gdy na zewnątrz jest deszcz czy zawierucha.

Babcia opowiedziała o swojej podróży w wysokie góry. Gdy znalazła się na szlaku, było przez chwilę bardzo pięknie, ale później przyszła burza. Burza w górach jest bardzo groźna i wydawało się, że trwa wiecznie. Pomimo piękna gór, babcia wtedy marzyła, aby być w domu.

Dzieci słuchały z uwagą i z otwartymi buziami, bo lubiły słuchać, gdy babcia opowiadała.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 63

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o chłopcu, który pokonał smoka, ratując Królestwo i Księżniczkę. Wielu rycerzy próbowało pokonać smoka, ale chłopiec był sprytniejszy i…

I kto jest ciekawy, na jaki pomysł wpadł chłopiec, może sprawdzić w książce – ja podpowiem tylko, że chłopczyk nazywał się Szewczyk Dratewka 🙂

dla Maleństwa napisała Anna-Maria

Gromadka dzieci – 62

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o strachu. Gdy była mała, coś zawsze chrzęściło wieczorem na strychu. Nikt z dorosłych nie zwracał na to uwagi. Mała babcia wymyślała sobie różne historie na temat tego, co tam może się dziać na strychu. Niektóre historie wywoływały mały lub duży lęk.

Ojciec babci, który z nią rozmawiał, wpadł na pomysł, by do domu sprowadzić kota. Po tygodniowym pobycie kota w domu, mała babcia została zapytana, czy może już spokojnie spać. Tak teraz już tak – od momentu, gdy w domu zamieszkał kot, strachy zniknęły.

Autor: Adam