Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, widok wynagradzał wcześniejszy wysiłek.
Człowiek mógł czuć się władcą świata. Rozległa przestrzeń, inne góry, doliny – wszystko leżało u jego stóp.
Chwila podziwiania i odpoczynku, potem uważne zejście w dół. Trzeba pamiętać o pokorze i szacunku do góry, którą się właśnie zdobyło. Jest to konieczne, by później – w bezpiecznym domu – móc się szykować do kolejnej wyprawy i zdobycia kolejnej góry.
Autor: Ewa Damentka