Zmęczony mężczyzna – 22

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że na jego biurku stoi wazonik. Okrąglutki, pękaty. Podszedł do niego krasnoludek i nalał wody. A wazonik uśmiechnął się. Był szczęśliwy, bo w tym momencie miał już przeczucie, jakie kwiaty będą w nim stały. Krasnoludek pobiegł na pobliską łąkę, nazbierał kwiatów i włożył je do wazonika. W tym momencie mężczyzna obudził się. Spojrzał na wazonik i zrobiło mu się bardzo miło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gromadka dzieci – 65

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o cudach tego świata, i jego niewyobrażalnym bogactwie… Bogactwie uczuć, kolorów, zapachów, smaków i wszystkiego, czego mogą doświadczyć, stając się czującymi ludźmi. Babcia znała te smaki, smakowała je przez całe życie. Eliksir życia, przez innych tak bardzo poszukiwany, był w niej. Ona już dawno odkryła jego sekret i źródło.

dla Maleństwa napisała Mama

Zmęczony mężczyzna – 21

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że latał nad ziemią, zataczając kręgi nad polami i skałami gór. Miał szerokie, mocne skrzydła, takie jakie mają drapieżne ptaki. Znał dobrze tę okolicę, zgrabnie wykorzystywał prądy powietrzne i siłę wiatru. Leciał, niemal nie machając skrzydłami, nie marnując żadnym zbędnym ruchem nawet odrobiny energii. Wszystko miał przemyślane, zaplanowane, ułożone. Był wielkim, dostojnym, wolnym, dumnym i dzikim ptakiem.

Autor: Ewa Majewska

Gromadka dzieci – 64

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o burzy z piorunami. Babcia wyjaśniła dzieciom, że w domu dobrze słucha się opowieści, nawet trudnych i również wtedy, gdy na zewnątrz jest deszcz czy zawierucha.

Babcia opowiedziała o swojej podróży w wysokie góry. Gdy znalazła się na szlaku, było przez chwilę bardzo pięknie, ale później przyszła burza. Burza w górach jest bardzo groźna i wydawało się, że trwa wiecznie. Pomimo piękna gór, babcia wtedy marzyła, aby być w domu.

Dzieci słuchały z uwagą i z otwartymi buziami, bo lubiły słuchać, gdy babcia opowiadała.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 63

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o chłopcu, który pokonał smoka, ratując Królestwo i Księżniczkę. Wielu rycerzy próbowało pokonać smoka, ale chłopiec był sprytniejszy i…

I kto jest ciekawy, na jaki pomysł wpadł chłopiec, może sprawdzić w książce – ja podpowiem tylko, że chłopczyk nazywał się Szewczyk Dratewka 🙂

dla Maleństwa napisała Anna-Maria

Zmęczony mężczyzna – 17

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że spotkał dobrą wróżkę, która zapytała go, czy chce, żeby spełniła jego marzenie. Mężczyzna powiedział, że chciałby się ożenić z dobrą kobietą, która będzie przy tym skromna, mądra, inteligentna i będzie miała poczucie humoru. Poza tym będzie dobrą kucharką, dobrą gospodynią, dobrą żoną dla niego i dobrą matką dla ich dzieci.

Zapomniał o tym śnie. Nie pamiętał o nim przez kilkadziesiąt lat, mimo że często lubił drzemać przed telewizorem.

Niedawno lekko posprzeczał się z żoną. Poszedł na spacer z psem. Wrócił. Trochę pomarudził w kuchni, a potem usiadł, żeby oglądać telewizję. Znużony zasnął…

Znowu przyśniła mu się wróżka, która zapytała, czy jest zadowolony z realizacji swojego zamówienia. Zobaczył siebie sprzed lat, posłuchał, co mówił i z wielkim zdumieniem odkrył, że żona spełnia wszystkie warunki, jakie postawił wróżce.

Zaskoczony obudził się. Spojrzał na żonę czytającą książkę i pomyślał, że jest wielkim szczęściarzem.

dla Eli napisała Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 16

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest piłkarzem – w czasie meczu biegającym po boisku ze swoimi kolegami. Był obrońcą. Wszystkich łączyła sportowa więź, współpraca. Zauważył, że kolegę będącego przy piłce atakuje zawodnik z przeciwnej drużyny. Rzucił się z pomocą. Zakrył kolegę, a ten swobodnie strzelił gola. Na trybunach słychać było krzyki, owacje. Kibice jego drużyny cieszyli się, bo była to zwycięska bramka strzelona w ostatniej minucie meczu. Mężczyzna obudził się, spojrzał przez okno i wstał, by zrobić śniadanie, które zjedli razem z żoną przed wyjściem do pracy, ciesząc się ze wspólnego posiłku.

Autor: Danuta Majorkiewicz