Kropelka wody błyszczała – 12

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę dziecka, które szło ścieżką i pochylało się nad różnymi roślinami i kwiatami, a kropelka lśniła i błyszczała. Dziecko chciało dotknąć kropelki, ale pod jego dotykiem ta spłynęła w dół, spadając na kolejny listek i kolejne, a później na ziemię.

Autor: Anna-Maria

Roztańczona brzózka – 52

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu ujrzała dziewczynkę radosną, wesołą, pełną wigoru. O jasnych włosach, w kolorze lnu. Roztańczoną, rozbawioną, z rumieńcem na twarzy. Miała tyle energii, że dzieci, które przyszły z nią pod brzózkę na piknik, rozweseliły się. Rozbawiły. Wszystkie zaczęły tańczyć w kręgu. Radości nie było końca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kropelka wody błyszczała – 10

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę zielonego ludzika, który właśnie wylądował na jej listku. Myślał, że kropelka, jako mieszkanka Ziemi, odpowie na jego powitanie i zacznie z nim rozmawiać. Niestety, nie udało mu się z nią porozumieć… Kropelka wkrótce wyparowała, a on wyrzucał sobie, że był zbyt natarczywy. Po chwili ochłonął i postanowił, że z następnym Ziemianinem będzie ostrożniejszy – poczeka, aż ten sam się odezwie…

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 51

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu na polanę przyjechali geodeci. Zmierzyli co trzeba i odjechali. Kilka dni później przyjechała ekipa budowlana z materiałami. Gospodarze przyszłego domu mieli świadomość, że jego budowa wpłynie na krajobraz, ale wiedzieli też, że ich nowy dom będzie miał doskonałe otoczenie i będzie się w nim na pewno dobrze mieszkało.

Autor: Adam

Roztańczona brzózka – 50

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu o wschodzie słońca, gdy noc stawała się dniem, nieopodal w małym strumyku brzózka zauważyła, że staje się kobietą. Stało się to tak nagle, że sama nie mogła oderwać oczu od swojego „nowego” oblicza. Zmiana dla niej była ogromna, dla innych niezauważalna. To, co działo się w jej wnętrzu, napełniło ją niewyobrażalną siłą, tym bardziej, że czuła, że za tą przemianę odpowiedzialna jest sama Matka Ziemia. Ta sama, która ją tu sprowadziła, a teraz stała się świadkiem jej przemiany z dziewczynki w kobietę, kobietę którą zawsze pragnęła być.

dla Maleństwa napisała Mama