Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się rybom w akwarium. Te ryby cały czas pływają…
…ale obserwacja…
A co miałyby robić? Może skakać na skakance?
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się rybom w akwarium. Te ryby cały czas pływają…
…ale obserwacja…
A co miałyby robić? Może skakać na skakance?
Autor: Adam
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swojemu nowemu dziełu. Było o wiele większe i dojrzalsze od wszystkich tych, które do tej pory stworzyła…
Autor: Ewa Majewska
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się nauczycielom swojej Szkoły Czarowania, gdy słuchali, jak Borówka mówiła im, że jej świat potrzebuje pomocy. Jasne dla niej było, że byli gotowi pomóc. Słuchając Borówkowej opowieści Babcia Jaga uznała, że pomoc jest rzeczywiście potrzebna.
Głos przyglądał się ekranom, sprawdzając, co dzieje się w świecie Borówki i Kokoryczki. Po chwili zawiadomił Ratowników. Oni widocznie szybko przekazali wiadomość innym służbom niebiańskim, bo całe zastępy świetlistych postaci spływały na Ziemię, rozświetlając mrok, który otulał i przenikał tę planetę.
– A co my możemy zrobić? – rzeczowo zapytał Merlin, spoglądając surowo na Młodego Adepta, który podglądał przez okno.
– Najpierw wpuśćmy całą młodzież. I tak podsłuchują… – zaproponował Głos.
Złota Rybka otworzyła drzwi. Do pokoju wpadła grupka speszonych uczniów. Merlin otworzył okno. Przeszedł przez nie Młody Adept, który następnie pomógł wejść Jagódce i Jęczyduszce.
Przejęty Merlinek* popatrzył z nadzieją na Złotą Rybkę i zapytał:
– Co możemy zrobić?
Ta pytająco popatrzyła na Babcię Jagę, która uśmiechnęła się łagodnie i odpowiedziała:
– Przede wszystkim musimy wyciszyć i uspokoić nasze umysły. To zajmie nam chwilę. Zdenerwowani nikomu nie pomożemy.
– Potem – wtrącił Głos – zbierzemy od wszystkich pomysły. Następnie zanalizujemy je i te najlepsze oraz możliwe do wykonania zrealizujemy.
– Proponuję, żebyśmy rozdzielili się na kilka grup. Łatwiej będzie wtedy wymyślać rozwiązania. Będziemy się wzajemnie inspirować. A praca w małych grupkach powinna przebiegać sprawnie – zaproponowała Kokoryczka.
– Zanim rozdzielimy się na zespoły, to pamiętajmy, że na pewno się uda – dopowiedziała Borówka.
– Borówka ma rację – potwierdziła Babcia Jaga – jasny umysł i wiara, a właściwie pewność, że się uda, ułatwiają działania i często owocują pełnym sukcesem.
Autor: Archiwista SC
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się latającym samolotom. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ona obserwowała lądowanie tuż nad jezdnią, po której poruszały się samochody. Kobieta bardzo długi czas stała w korku.
Autor: Adam
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swojemu ogrodowi. Wszystkie warzywa rosły w równym rządku. Pomidory, kalarepa, seler, sałata. Wszystkie pękate i kolorowe. Wprost chciałyby powiedzieć – „zerwij mnie”.
Autor: DarekS
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim nowym bibliotecznym regałom, które zrobili dla niej przyjaciele. Teraz każda książka będzie miała swoje przytulne miejsce, a Babcia będzie miała łatwy dostęp do swoich książek, swoich skarbów… Ze wzruszeniem patrzyła, jak przyjaciele ostrożnie wyjmują książki z kufrów i innych skrytek, i układają je na półkach wedle jej wskazówek.
Autor: Ewa Damentka
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się bawiącym się dzieciom. Wychowała już wielu wnuków i wiedziała, że teraz jest dobry czas, żeby przygotować smaczny obiad.
Autor: Adam
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim nowym kubeczkom smakowym wykonanym przez zaprzyjaźnionego czarodzieja. Piękne, gotowe do użycia…. „Merlinie, biorę je” – powiedziała zdecydowanie – „to wspaniałe, że znowu poczuję smak potraw…”. Kiedy Merlin czarował, żeby kubeczki smakowe trafiły we właściwe miejsca, Babcia Jaga przypominała sobie zapomniane smaki – pysznej czarnej herbaty, szarlotki, kotleta schabowego, młodych ziemniaczków z koperkiem, mizerii, świeżo upieczonego chleba, jagodzianki, rosołu, mleka, kefiru, pieczonego kurczaka… Obiecała sobie, że codziennie będzie przygotowywała osobiście jakieś danie, na pewno będzie smakowało wyśmienicie…
Autor: Archiwista SC
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się, jak rośnie posadzona przez nią roślina. Nie pamiętała już, co wsadziła, nie miało to w sumie większego znaczenia – i tak dawała ona babci dużo radości…
Autor: Ewa Majewska
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się biegającym dzieciom. Zrobiło się dosyć późno. Wychowała już wielu wnuków i wiedziała, że teraz jest dobry czas, by zacząć układać dzieci do snu.
Autor: Adam