Droga początkowo łatwa – 12

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła refleksja – „Po co ten cały trud? Przecież można czas spędzać inaczej. Co ludzi pcha w górę? Czy najważniejszy jest szczyt, czy może rozsądne przygotowanie do wyprawy”?

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 11

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, można było na kamieniu wyryć swoje imię, nazwisko i datę, żeby inni zdobywcy wiedzieli, że wędrowiec już tam był przed nimi. A przy okazji, niby przypadkiem, można było zrzucić z góry inne kamienie – z wcześniejszymi napisami.

Wiele osób zostawia swe oznaczenia na kamieniach na szczycie góry, nie zważając na to, że idąc pod górę, mijali wiele kamieni z wyrytymi nazwiskami i datami. Zastanawiali się nawet, po co ktoś miałby zostawiać kamienie w dolinie lub na zboczu góry. Teraz już wiedzą, ale zawsze można udawać, że kamienie poprzedników zostały strącone przez wiatr.

Pytanie – po co strącać te kamienie? Dla świadomości, że przez tylko przez chwilę pozostaną na samej górze, bo potem strąci je kolejny wędrowiec? Może warto zgodzić się na współdzielenie zwycięstwa? Zwłaszcza, jeśli zdobywamy szczyt olbrzymiej góry, który wcześniej, a może nawet dużo wcześniej, został zdobyty przez kogoś innego?

Autor: Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 47

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się chłopcom idącym skrajem drogi. Nie widzieli się dwa lata, od kiedy poszli w świat, szukać szczęścia. Właśnie wracali. Uśmiechnięci i radośni, dobrze ubrani, w butach na nogach i kapeluszach słomkowych na głowach. Wszyscy sąsiedzi patrzyli na zacnych kawalerów, a Babcię Jagę rozpierała duma.

Autor: Darek$

Droga początkowo łatwa – 10

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, najpierw poczuło się ulgę, że to już koniec wysiłku, że dotarłem, a potem była wielka radość, która mnie całego wypełniła – nie poddałem się i nie zawróciłem, nie pobłądziłem. Chodzenie po górach w nocy nie jest łatwe, ale podobno z tego szczytu jest niesamowity widok na wschód słońca. Długo szukałem takiego miejsca. Rozsiadłem się wygodnie na szczycie, przygotowałem sprzęt. Czekałem…

dla Adama napisał Felek

Droga początkowo łatwa – 9

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, należało pomyśleć o drodze powrotnej. W zależności od pory roku, podczas powrotu może być już ciemno i chłodno. To, co miłe, to powiewy na przemian ciepłego i chłodnego powietrza. Nagrodą za przejście całej trasy może być wyśmienita jajecznica podana w schronisku u podnóża gór.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 8

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, satysfakcja oraz widok z góry nagradzały wysiłek. Potem chwila odpoczynku i szukanie znaku, który na górze umieścił nauczyciel. Znaku, który trzeba rozpoznać, odczytać i właściwie zinterpretować, a następnie wyruszyć w dalszą drogę, do miejsca, gdzie będzie znajdował się kolejny znak. Nieważne, jak długo trwa ta wędrówka, ważna jest pokora i ewentualna nagroda, bo nie wiadomo, czy w ogóle zostanie ona zdobyta – czy w ogóle zostanie się pełnoprawnym Czarodziejem. Wszyscy nauczyciele uważnie obserwują i oceniają, rozważając w swoich sercach, czy wręczenie nagrody będzie bezpieczne dla ucznia, jego rodziny i całego świata…

Kokoryczka delikatnie odsunęła antyczny zwój i prawie z żalem popatrzyła na Babcię Jagę.

– Jaka szkoda, że w moim świecie tego nie ma – szepnęła – u nas każdy sięga po swoją nagrodę i robi z nią, co chce. Często odbiera nagrody innym ludziom.

– U nas też to kiedyś było powszechne – odpowiedziała Babcia Jaga – Dlatego tu teraz jesteśmy. Dlatego przypominamy sobie rady dawnych mędrców i ich stare, dawno zapomniane nauki. Trzeba je upowszechniać i zwiększać świadomość odpowiedzialności za własną moc i za sposoby jej wykorzystywania.

Autor: Archiwista SC

Droga początkowo łatwa – 7

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła satysfakcja połączona nierzadko ze zmęczeniem. Chwila odpoczynku, refleksji. Po co tu jestem? Ku czemu dążę? Jaki będzie mój kolejny cel? Uważne rozejrzenie się po okolicy, żeby wytypować najprostszą i jednocześnie łatwą drogę do następnego celu. Doświadczony wędrowiec doskonale wie, że droga nie musi być trudna – to cele mają być trudne i wielkie! Ale, dzięki nabytemu doświadczeniu, wędrowiec może drogę do każdego celu rozłożyć na etapy, podetapy, odcinki, kroki, drobne kroczki… I takimi właśnie małymi, drobnymi kroczkami może z łatwością osiągnąć każdy, nawet najtrudniejszy, cel.

dla Adama napisała Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 45

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się wschodzącemu słońcu. Ostatnio coraz wcześniej budzi się – wtedy bierze koc, siada na werandzie w bujanym fotelu i czeka na pierwsze promienie słońca, które, wychodząc znad wzgórza, powoli i cichutko rzucają ciepłe światło na werandę i siedzącą tam babcię.

Autor: Ewa Majewska