Za górami za lasami – 39

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.

Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.

Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.

Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.

Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 11

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło nocną lampkę na stoliku i książkę położoną do góry nogami. Poczuło, że o wiele wygodniej leży się na wielkim łożu rodziców, niż w jego własnym małym łóżeczku. Podpełzło do książki i zaczęło się nią bawić.

dla Eli napisała Paulina Majewska

Raczkujące niemowlę – 10

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielkie stopy wystające spod kołdry. Miały ciekawy kolor i fakturę. Część z nich miała pomalowane paznokcie. Niemowlę podczołgało się bliżej zaabsorbowane ich widokiem i zaciekawione na tyle, aby przyjrzeć im się z bliska.

Autor: Ewa Majewska

Za górami za lasami – 38

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rozwiązanie. Było tak mocne i silne, że jego emanacje docierały wszędzie – nawet do najmniejszych zakamarków wszechświata. Rozwiązanie nie miało wątpliwości, było pewne i jasne. Zawsze dostosowywało się do sytuacji, podpowiadając sposoby rozwiązania dużych i małych problemów, dzięki czemu bardzo duże problemy zmieniały się grupę dużych problemów, a każdy dobry duży problem zamieniał się w grupę średnich. Z kolei każdy średni zamieniał się w grupę malutkich, a szereg drobnych malutkich problemów rozwiązywało się spokojnie, krok po kroku. Wystarczyła tylko systematyczność i odrobina samozaparcia…

dla Darka napisała Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 8

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło bezmiar pokoju, kolorowe zasłony, zieleń kwiatów, papugę i kota. Kot wydawał się najciekawszy. Był istotą żywą. Kot obserwował dziecko, ale się nie zbliżał. Dziecko też patrzyło z daleka. W końcu dostało mleko w butelce i poszło spać.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 37

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło nowe pokolenie – pokolenie pięknych i silnych ludzi. Nie bali się ognia ani ciemności. Szanowali chleb, ale śmiali się głośno. Zachwycały ich proste rzeczy, więc wymyślali ich coraz więcej i lepiej. Obudzili się z szeptanych im zewsząd historii na tyle wcześnie, by nikomu nie służyć. Aż lżej się człowiekowi robiło na duszy. Że jednak warto było.

Autor: Justyna Czekała

Raczkujące niemowlę – 6

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło drobną kobietę, która przyglądała mu się z wielką życzliwością. Niemowlę patrzyło na nią dłuższą chwilę i wyciągnęło do niej rączki. Opiekunka wzięła je na ręce. Potem je przebrała i ułożyła w wózeczku. Wyszła z nim na spacer, a niemowlę z radością chłonęło śpiew ptaków, szum drzew i ciepło słońca. Przyglądało się też błękitnemu niebu i mijanym dachom…

dla Eli napisała Ewa Damentka

Za górami za lasami – 36

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło poczucie STRATY. Niektórzy za wszelką cenę uciekali, chroniąc się przed nim za górami i w lasach – nie zaznawali tam jednak spokoju. Najlepiej czuli się ci, którzy wyszli jej naprzeciw i podali rękę. Zaakceptowali jej obecność i oswoili, opiekując się nią, niczym Mały Książę swoją różą…

Autor: Ewa Majewska