Poranek obudził się – 52

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył pełzającego na czworakach maluszka. W pokoju na stoliku leżał stos gazet. Maluszek dotarł do stolika. Usiadł i ściągnął ze stolika gazetę. Rozłożył ją, trzymając przed sobą, tak jakby czytał. A tata szczęśliwy i zadowolony robił maluszkowi zdjęcia. Gdy maluszek był już dorosłym mężczyzną, skończył dziennikarstwo i został dziennikarzem. Wtedy ojciec pokazał mu zdjęcia, a Poranek nie mógł się nadziwić, że w tak wczesnym dzieciństwie, wybierają sobie ludzie zawód, nie wiedząc o tym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Poranek obudził się – 51

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i… zaobserwował duży wiatr za oknem. Drzewa się wyginały, a ptaki szybko wracały do miejsca schronienia. Zaczął padać deszcz. Pojawiła się pierwsza wiosenna burza. Po pewnym czasie zaciemnienia wyszło słońce, pojawiła się tęcza, a ludzie wyszli spacer.

Autor: Adam

Raczkujące niemowlę – 28

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło swojego misia, który leżał na plecach, a jego pluszowe łapki sterczały w górę, zachęcając, by je chwycić. Uśmiech pojawił się na twarzy niemowlęcia, które zaczęło się przesuwać w kierunku swojego pluszaka.

Autor: Anna-Maria

Raczkujące niemowlę – 27

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło małego skrzata w czerwonym kubraczku i kapeluszu. Bawiło się z nim długą godzinę, a może krócej – bo niemowlaki nie mają poczucia czasu takiego jak dorośli. Z zabawy wyrwały go dopiero ręce opiekunki i przeniosły do wanienki z przygotowaną kąpielą. Protesty ani głośny płacz niczego nie wskórały… Opiekunka nie widzi skrzatów i nie uwierzyłaby mu, gdyby nawet niemowlak potrafił jej o nich opowiedzieć.

Autor: Ewa Majewska

Poranek obudził się – 50

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się do siebie i słoneczka, które właśnie pomachało do niego z błękitnego nieba jednym z wesołych promyków. Wiedział, że każdy dzień to dla niego niespodzianka i zapowiedź czegoś niewyobrażalne niesamowitego.

dla Maleństwa napisała Mama

Raczkujące niemowlę – 26

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło cały pokój z zupełnie innej perspektywy niż z jego łóżeczka, podłogi lub ramion rodziców. Oglądając wszystko, wchłaniało każdy, nawet najmniejszy, najdrobniejszy szczegół, tak jakby to była najważniejsza rzecz na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 25

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło śpiących rodziców. Trochę pogaworzyło, ale nie widząc żadnej reakcji ze strony rodziców, też usnęło. Nieco później przyszedł pies i po chwili obserwacji położył swoją głowę na rogu łóżka. Wyglądało na to, że pies chce być obecny przy śnie swojego stada.

Autor: Adam

Poranek obudził się – 49

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i uśmiechnął się widząc kobietę, która też się obudziła. Leżała w łóżku i gładziła swój ciężarny brzuch, mówiąc swojemu dziecku, że bardzo go kocha i cieszy się, że niedługo się urodzi. Wtedy będzie go mogła zobaczyć, a ono zobaczy ją…

Poranek widząc tę scenę rozczulił się bardzo i dał słońcu specjalny znak, a ono rozjaśniło się i zalało pokój swoimi promieniami.

dla Maleństwa napisała Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 24

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło twarze rodziców. Jedyne twarze, przy których czuł się bezpiecznie. Jeszcze nie wie, że za jakiś czas będzie ich dużo więcej. Więcej twarzy, rąk, zapachów, odcieni życia, niebezpieczeństw i bardziej lub mniej łagodnych przejść od sukcesów do porażek i odwrotnie…

Autor: Ewa Majewska

Raczkujące niemowlę – 23

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło śpiących rodziców i od razu poczuło się bezpiecznie. Dotarcie do bazy było jego celem, który w końcu osiągnął. Teraz już maluch mógł wtulić się bezpiecznie w ramiona rodziców i razem z nimi poszybować do krainy Morfeusza.

dla Eli napisał Patisonek