Wilk przymrużył oczy – 12

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo rewir ten wydawał się wilkowi nienaruszalny. Choć prawdę jednak mówiąc, sam wilk wiedział, że tak zwana nienaruszalność była umowna. Przykładowo, wiewiórki znajdowały swoje orzechy blisko śpiącego wilka. Dzięciołowi, który nad wilkiem bił dziobem w drzewo, nawet nie przyszło do głowy, by bać się stworzenia na czterech łapach.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 11

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo był przekonany, że dziewczyna jest na pewno wolontariuszką Greenpeace, które ostatnio bardzo chce pomagać bieszczadzkim wilkom. Pewnie mała zapuściła się w las i szuka przedstawicieli wilczej rasy, żeby dowiedzieć się, jak to można wilkom pomóc. „Najlepiej zostawić w spokoju” – mruknął wilk i ruszył w przeciwnym kierunku.

Autor: Anna-Maria

Wilk przymrużył oczy – 10

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo szła właśnie wprost na na jego ukryte w krzewach legowisko ze śpiącymi tam młodymi szczeniętami. Wyszczerzył kły i zawył ostrzegawczo. Pomogło. Intruz wystraszył się i pobiegł w inną stronę…

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 9

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo przejście przez ciemny las mogło być zarówno urzekające, jak i ryzykowne.

Życie przynosi nam wiele możliwości wyboru. Kierowanie się logiką wydaje się rozsądne, lecz może nieco nudne. Rzucanie się na żywioł byłoby jak wędrówka po omacku, jak przejście przez ciemny pokój bez świecy lub spacerowanie po ciemnym lesie bez latarki.

Ludzie przeważnie jednak wypośrodkowują, doznając w życiu ciekawych przygód i emocji.

dla Eli napisał Adam

Wilk przymrużył oczy – 8

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo Czerwone Kapturki są powszechnie znanymi drapieżnikami. Co prawda same nie atakują wilków, ale żyją w symbiozie z myśliwymi i wyręczają się nimi w mokrej robocie. Członkowie jego – mocno już przetrzebionego stada – często bywali ich ofiarami.

Wilk ukrył się w krzakach, zastanawiając się, czy jest to łatwa okazja do zemsty, czy też prowokacja mająca na celu rozprawienie się teraz z nim samym. Ostrożność popłaciła. Za Czerwonym Kapturkiem zauważył sylwetkę skradającego się myśliwego ze strzelbą – za nim były kolejne sylwetki.

Myśli o Czerwonym Kapturku szybko wywietrzały mu z głowy. Wilk uważnie analizował sytuację, gotów do ucieczki lub ataku…

Autor: Merlinek

Wilk przymrużył oczy – 7

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie powinno jej tu być. Nie powinna w ogóle sama iść przez las. Co za ludzkie, nieodpowiedzialne zachowanie! Wilki nigdy nie spuszczają z oczu swojego młodego potomstwa, dopóki młode nie nauczą się same bronić i polować!

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 6

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że Czerwone Kapturki zwykle mają skutecznych, mężnych obrońców.

Bał się, że schowany w krzakach myśliwy znowu zaszyje w jego wilczym brzuszku polne kamienie. Poprzednim razem długo trwało, zanim je wszystkie strawił. Teraz nie miał ochoty na powtórkę…

Długo patrzył na Czerwonego Kapturka, coraz bardziej mrużąc oczy, i…. zszedł mu z drogi.

Schował się w zaroślach i siedział cicho, czekając, aż dziewczynka zejdzie mu z oczu. Potem, klnąc pod nosem, głośno obiecywał sam sobie, że od dziś na zawsze wykreśla Czerwone Kapturki ze swojej diety.

dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka

Wilk przymrużył oczy – 5

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo sam opiekował się swoimi młodymi wilczętami i bardzo dbał o ich bezpieczeństwo. „Gdzie są opiekunowie tego dziecka” – zastanawiał się. Odetchnął z ulgą, gdy zobaczył zadyszaną kobiecą postać, która biegła ścieżką i wkrótce dogoniła małą dziewczynkę. „Kochanie, tak się martwiłam, proszę pilnuj się mnie i taty i nie oddalaj się sama”. Gdy matka, łapiąc oddech, tuliła zdziwioną dziewczynkę, dobiegł do nich tata i wilkowi wydawało się, że był zadowolony, że znalazł swoje młode. Tymczasem to ludzkie młode wcale nie wyglądało na zachwycone. Dziewczynka wierciła się, rozglądała dookoła i wyraźnie było widać, że chce kontynuować samodzielną wyprawę. „Swoją nieostrożnością może sprowadzić kłopoty na moje wilczęta” – pomyślał wilk i ucieszył się, gdy rodzice odeszli razem z dzieckiem. Jeszcze bardziej mu ulżyło, gdy zobaczył, że wsiedli do czerwonego samochodu, który szybko odjechał. „Kto im pozwolił wjechać w sam środek lasu?” – zdziwił się wilk i postanowił, że obejdzie cały las i sprawdzi, kto nowy zamieszkał w leśniczówce, gajówkach oraz w sąsiednich wsiach.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Wilk przymrużył oczy – 4

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jego ciało już niespokojnie drgnęło zwietrzywszy łatwą ofiarę. Powoli wstał i zaczaił się za drzewem. Stąd już tylko jeden sus dzielił go od ofiary. Ruszył naprzód i niespodziewanie, w jednej chwili, jego sierść zniknęła, sylwetka wyprostowała się, a cała postać przeobraziła w młodego mężczyznę. W ostatniej chwili wyhamował przed Kapturkiem, z trudem łapiąc równowagę i oddech. Po czym szarmancko przywitał się, przedstawił i zaproponował pomoc i towarzystwo w drodze przez las.

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 3

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że strach przed nim był powszechny. Dziewczynka wędrując, nie myślała o żadnym strachu. Była wesoła i wiedziała, że idzie do swojej babci. W plecaku miała kanapki, wodę w butelce i kredki. Lubiła co jakiś czas przystanąć i namalować na drzewie jakieś kreski czy gwiazdki. Wilk obserwował to wszystko i doszedł do wniosku, że nic z tego nie rozumie…

Autor: Adam