Wakacje postanowiły odpocząć – 34

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do Szkoły Czarowania Babci Jagi, bo myślały naiwnie, że nauczą się tu czarować. Ze zdziwieniem przyjęły informację, że w tej szkole trwa nieustający kurs przygotowawczy, a młode wróżki i czarodzieje uczą się tego, co dorośli czarodzieje i wróżki powinni wiedzieć, zanim przystąpią do czarowania.

Wakacje uznały, że to jest nudne i powędrowały dalej – w kolejne krainy.

Razem z nimi chciało wybrać się kilkoro znudzonych szkołą uczniów, ale niestety nie udało się im przekroczyć granic szkolnego terenu. Zostali więc, myśląc smętnie o wakacjach i marząc, że kiedyś uda się im stąd wyrwać.

Autor: Merlinek

Wakacje postanowiły odpocząć – 33

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na spacer, żeby się zastanowić. Pomyślały – „Ponieważ za dużo odpoczywamy, trzeba się wziąć do roboty”. Zaczęły od rannej pobudki. Napisały na ścianie „Koniec z leniuchowaniem”. Najpierw wzięły się za zaległe porządki w domu. Później wzięły się za edukację i zapisały się do szkoły.

dla Eli napisała Paulina Majewska

Wakacje postanowiły odpocząć – 28

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na całonocny maraton filmowy. Potem zjadły śniadanie i zwiedziły kilka muzeów. Następnie wybrały się na wycieczkę – statkiem. Pełne wrażeń wróciły znów do swoich obowiązków, obiecując sobie, że od czasu do czasu same też będą odpoczywać.

Autor: Ewa Damentka

Wakacje postanowiły odpocząć – 27

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na jarmark, z nadzieją na spotkanie Cyganów.

Miały szczęście! Podeszły do grupki Romów i, rumieniąc się z wrażenia, zapytały, czy mogłyby dołączyć do cygańskiego taboru, bo chciały wędrować po całym kraju, tańczyć i śpiewać. Powiedziały, że znają parę sztuczek i zaczęły żonglować kolorowymi piłeczkami.

Gdy ci zgodzili się, Wakacje zarumieniły się jeszcze bardziej i zapytały, czy mogą też uczyć się od nich gry na gitarze. Rozbawieni Romowie zapewnili, że wędrując z nimi, Wakacje będą zawsze robiły to, na co tylko będą miały ochotę.

Szybko się zaprzyjaźnili. Cyganom spodobały się Wakacje, a Wakacjom spodobało się życie w taborze – i… dalej wspólnie wędrują…

dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka

Przez kawiarniane okno – 58

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich mały Okruszek Światła, ruchliwy, skoczny Blik, który przeskakiwał z osoby na osobę. Czasem ozdabiał drzewo, chodnik, kubraczek…, a częściej wybierał ręce i twarze przechodniów. Nie wiadomo, skąd się wziął. Był wesoły i to udzielało się ludziom. Może dlatego tak tłoczno było w tej okolicy, niezależnie od pory roku i dnia. Ludzie pchali się tłumnie, a Blikowi bardzo się to podobało

Autor: Ewa Damentka