W dolinie – 48

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, przy lampie naftowej siedziała mała dziewczynka i wpatrywała się w migocące gwiazdy. Czekała, aż któraś z nich spadnie, wtedy spełni się jej życzenie. Teraz najważniejszym z nich było to, żeby jej mama znów była zdrowa.

Autor: Ewa Majewska

Wzruszona Babcia Jaga – 5

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się dzieciom, które chciała zjeść Baba Jaga. Były takie śliczne. Pewnie byłyby smaczne i chrupiące… Prawie z żalem otworzyła drzwi do klatki i wypuściła je na wolność.

Do klatki włożyła parę dorodnych królików… A obok chrapiącej Baby Jagi postawiła piwo, do którego wcześniej dodała napój zapomnienia. Podobnie jak do dwóch pozostałych butelek, które Baba Jaga zdążyła już wypić.

Babcia Jaga cicho wyprowadziła dzieci z chatki na Kurzej Nóżce i poprowadziła je leśną ścieżką do Krainy Ludzi. Tam, w lesie, szukali ich zrozpaczeni rodzice.

Gdy oglądała powitanie stęsknionej rodziny przestała mieć wyrzuty sumienia. Baba Jaga była jej przyjaciółką, ale jednak nie powinna jeść ludzi…

Babcia Jaga pomachała na pożegnanie dzieciom i dmuchnęła w ich stronę trochę pyłku zapomnienia… Niech nie wracają, bo nie wiadomo, czy następnym razem uda się je uratować…

Czując w żołądku lekkie ssanie, uznała, że warto wrócić do Baby Jagi i pomóc jej w przygotowaniu potrawki z królika…

Autor: Merlinek

Wzruszona Babcia Jaga – 4

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się padającemu deszczowi. Trwało to trochę, a deszcz się nasilał. Krople mocno dudniły o parapet. Pobliska rzeka nagle urosła. Płynęła wartko. Deszcz wypełniał także ziemię doniczek balkonowych. Wszelka zwierzyna gdzieś się schowała. Tylko jeden kot wyglądał przez okno, wypatrując słońca.

Autor: Adam

W dolinie – 47

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku przebywał projektant, który miał przebudować to pomieszczenie. Mierzył, oglądał, zapisywał. W ciągu trzech następnych dni stworzył projekt przebudowy. „Trzeba jeszcze załatwić sprawy kredytowe, by szybko taką budowę przeprowadzić” – pomyślał – „Teraz idę spać, a rano zajmę się tym, co opracowałem w nocy”.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 3

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się szkolnej spiżarni. Została zapełniona nie wiadomo kiedy i nie wiadomo przez kogo… Wzięła do ręki słoiczek z maślakami w maśle. Rozmarzyła się i przypomniała sobie delicje przygotowywane kiedyś przez Borówkę. „Nikt już nie robi takich specjałów” – pomyślała. „To zrobiła Borówka” – podpowiedział Głos. „Chyba żartujesz, przecież dawno temu zmarła” – zaprotestowała Babcia Jaga. „Zobaczysz ją jeszcze nie raz. Nasz czas nie jest stabilny, zdarzają się skoki i zapętlenia. Pamiętasz, jak trafiła do nas Kokoryczka? Pierwszy raz zjawiła się jako młoda dziewczyna. Potem przyszła starsza o kilkadziesiąt lat, a dla nas upłynął tylko miesiąc”. „Ależ Głosie” – zaprotestowała Babcia Jaga – „to tylko różnice w upływie czasu. Gdyby Borówka się teraz zjawiła to…”. „Nie martw się” – przerwał jej rozbawiony Głos – „nie przyjdzie z zaświatów, tylko z przeszłości. Taka zwyczajna podróż w czasie. Zresztą, już tu jest. Czeka w twoim gabinecie”.

Autor: Archiwista SC

W dolinie – 46

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ktoś bardzo pracowicie szykował ostatnie paczki z odzieżą do wysłania z porannym transportem pomocy dla uchodźców, mimo że od jakiegoś czasu coraz gorsze konotacje wiązały się z samym już słowem „uchodźcy”…

Autor: Ewa Majewska

Wzruszona Babcia Jaga – 1

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się zachowaniu ryb w akwarium. Kiedyś usłyszała, że zwierzęta większość czasu spędzają na szukaniu pożywienia. „To prawda” – pomyślała.

Każdy gatunek ryb zachowywał się trochę inaczej. Są ryby pływające dostojnie, a inne się ganiają. Obserwując kolejne, miała wrażenie, jakby jeden gatunek był zainteresowany drugim. Kobieta, nasyciwszy się obserwacjami, uzmysłowiła sobie, że tak naprawdę, to ryby najwięcej czasu spędzają na pływaniu.

dla Ewy napisał Adam

W dolinie – 45

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku na fotelu siedział chłopiec i czytał komiks. Nie mógł zasnąć, bo następnego dnia w szkole miał dwie klasówki.

Wydawało mu się, że nie jest dostatecznie przygotowany. Wtem wyobraził sobie, że jest już następny dzień. Że klasówki już się odbyły, a on wolny czas spędza na rowerze. Gdy sobie tak pomyślał, głęboko zasnął.

Autor: Adam

W dolinie – 44

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mężczyzna zaciskał pięści stawiając opór temu, co się z nim działo. Jego ciało przechodziło metamorfozę: skóra zmieniała kolor na sino-czarny, zaostrzały się rysy, kości zdawały się mocniej wystające – potem już tylko jedna chwila i wyskakiwał jednym susem z okna na poddaszu i gnał do lasu. Gdy wracał przed świtem miasteczko jeszcze spało, a on nic nie pamiętał.

Autor: Ewa Majewska