Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się zebr. Zwierzęta zachłannie piły wodę, brodząc po kolana w chłodnej, orzeźwiającej rzece. Miały czas. Było bezpiecznie. Wiatr i zapach nie zdradzały obecności żadnych niepożądanych gości.
Autor: Ewa Majewska