Wilk przymrużył oczy – 25

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jego nozdrza już zwietrzyły zapach mięsa. To nic, że ludzkiego. Głód i wycieńczenie stępiły zdolność rozróżniania mięs, a tym bardziej dzielenia ich na kategorie. Zapach i wzrok prowadził w kierunku niczego nieprzeczuwającej idącej ścieżką ofiary. Odbicie od tylnych łap i długi szus powstrzymał jednak w ostatniej chwili świst kuli. Ściskający, rozrywający ból przeszył jego klatkę piersiową i ciało wilcze, całkowicie zaskoczone niespodziewanym rozwojem sytuacji, bezwolnie opadło na ziemię.

Autor: Ewa Majewska