Czerwony samochód – 27

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i mimo lekkiego opóźnienia dotarł w całej okazałości na wystawę zabytkowych samochodów. Znalazłszy się w doborowym towarzystwie, powoli ruszył w odświętnym konwoju głównymi ulicami miasta. Brawom i błyskom fleszy z aparatów nie było końca. W końcu to pierwsza taka impreza w mieście i do tego bardzo udana!

Autor: Ewa Majewska