Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.
Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.
Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.
Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.
Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.
Autor: Adam