Za górami za lasami – 39

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło coś… Był to wyjątkowy zbiór roślinności. Drzewa, krzewy, trawy i kwiaty. Miejsce wzbogacał szmer strumienia.

Padające słońce tworzyło piękne światłocienie. Niektóre zwierzęta chroniły się w cieniu, a inne wygrzewały się w słońcu.

Wolno płynący strumień, tuż przy drzewach dających cień, stanowił wodopój.

Oczywiście było pełno owadów, które były gonione przez ptaki.

Dopełnieniem był dźwięk pracy dzięcioła.

Autor: Adam