Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło nowe pokolenie – pokolenie pięknych i silnych ludzi. Nie bali się ognia ani ciemności. Szanowali chleb, ale śmiali się głośno. Zachwycały ich proste rzeczy, więc wymyślali ich coraz więcej i lepiej. Obudzili się z szeptanych im zewsząd historii na tyle wcześnie, by nikomu nie służyć. Aż lżej się człowiekowi robiło na duszy. Że jednak warto było.
Autor: Justyna Czekała