Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i rozmyślał. Tworzył w głowie konstrukcje. Miał firmę, która zajmowała się budową domów.
Od jakiegoś czasu zostawiał swój samochód pod domem rodziców, by więcej chodzić pieszo. Najpiękniejsze były spacery poranne, gdy była jeszcze rosa, a słońce wstawało. Powietrze było świeże, a w głowie roiło się od dobrych pomysłów.
Autor: Adam