Za górami za lasami – 15

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło rozłożyste, choć nieco zwichrowane drzewo o chropowatej korze i purpurowych liściach. Latem słońce przeświecało przez cienkie czerwone żyłki i drzewo mieniło się na wietrze odcieniami rdzy, cynobru i szkarłatu. Zimą czerwień w zwolnionym tempie opadała na śnieg, a soki pod chłodną korą przestawały krążyć i drzewo sprawiało wrażenie, jakby usychało na dobre. Ale potem zawsze następowało kolejne lato i drzewo szumiało rudą koroną, co roku większe i mocniejsze.

Autor: Justyna Czekała