Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy. Na prastarym brzegu Wisły siedziało kilka osób, które jeszcze przecierały powieki ciężkie od snu. Mama przytuliła swoje dziecko, które, wtulając się w nią, wyszeptało cichutko: jak pięknie!
dla Maleństwa napisała Anna-Maria