W dolinie – 46

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ktoś bardzo pracowicie szykował ostatnie paczki z odzieżą do wysłania z porannym transportem pomocy dla uchodźców, mimo że od jakiegoś czasu coraz gorsze konotacje wiązały się z samym już słowem „uchodźcy”…

Autor: Ewa Majewska