W dolinie – 43

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, najstarszy i najbardziej siwy staruszek oprawiał w skórę powierzone jego opiece najważniejsze księgozbiory całego miasteczka. A że do innych najbliższych miasteczek było bardzo daleko, a do tego droga wiodła przez ośnieżone i wysokie góry, przez które nawet kurier nie docierał – tym bardziej jego praca zyskiwała powszechne uznanie i szacunek.

Autor: Ewa Majewska