Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu, kiedy była tak maleńka, że przypominała bardziej krzaczek niż drzewo, przyleciał do niej motyl – przypudrowany zwiewnym pyłkiem cytrynowy przyjaciel lata. Motyl wdzięcznie unosił się w powietrzu i wyglądał, jakby był najszczęśliwszym stworzeniem na Ziemi. Brzózka uśmiecha się na to wspomnienie, a jej listki falują i delikatnie powiewają w powietrzu.
dla Maleństwa napisała Anna-Maria