Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również dzieci. Czekały na prezenty i słodkie rzeczy. Niecierpliwie patrzyły przez okna, by zobaczyć Mikołaja. Gdy już zrobiło się ciemno, ich uwaga skupiła się na przygotowaniach w domu. Młodzież ubierała choinki i zawieszała światełka. Dziadkowie czekali na przyjazd dzieci.
Autor: Adam