Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, wszystko okazywało się jakby jaśniejsze – magiczne. Ze zmęczenia ciężko było szeroko otworzyć oczy, ale uśmiech na twarzy pojawiał się samoistnie. Piękne widoki… Z góry widać, że człowiek nie jest panem wszechświata. Przyroda jest silniejsza od człowieka.
Autor: Adam