Droga początkowo łatwa – 8

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, satysfakcja oraz widok z góry nagradzały wysiłek. Potem chwila odpoczynku i szukanie znaku, który na górze umieścił nauczyciel. Znaku, który trzeba rozpoznać, odczytać i właściwie zinterpretować, a następnie wyruszyć w dalszą drogę, do miejsca, gdzie będzie znajdował się kolejny znak. Nieważne, jak długo trwa ta wędrówka, ważna jest pokora i ewentualna nagroda, bo nie wiadomo, czy w ogóle zostanie ona zdobyta – czy w ogóle zostanie się pełnoprawnym Czarodziejem. Wszyscy nauczyciele uważnie obserwują i oceniają, rozważając w swoich sercach, czy wręczenie nagrody będzie bezpieczne dla ucznia, jego rodziny i całego świata…

Kokoryczka delikatnie odsunęła antyczny zwój i prawie z żalem popatrzyła na Babcię Jagę.

– Jaka szkoda, że w moim świecie tego nie ma – szepnęła – u nas każdy sięga po swoją nagrodę i robi z nią, co chce. Często odbiera nagrody innym ludziom.

– U nas też to kiedyś było powszechne – odpowiedziała Babcia Jaga – Dlatego tu teraz jesteśmy. Dlatego przypominamy sobie rady dawnych mędrców i ich stare, dawno zapomniane nauki. Trzeba je upowszechniać i zwiększać świadomość odpowiedzialności za własną moc i za sposoby jej wykorzystywania.

Autor: Archiwista SC