Droga początkowo łatwa – 7

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła satysfakcja połączona nierzadko ze zmęczeniem. Chwila odpoczynku, refleksji. Po co tu jestem? Ku czemu dążę? Jaki będzie mój kolejny cel? Uważne rozejrzenie się po okolicy, żeby wytypować najprostszą i jednocześnie łatwą drogę do następnego celu. Doświadczony wędrowiec doskonale wie, że droga nie musi być trudna – to cele mają być trudne i wielkie! Ale, dzięki nabytemu doświadczeniu, wędrowiec może drogę do każdego celu rozłożyć na etapy, podetapy, odcinki, kroki, drobne kroczki… I takimi właśnie małymi, drobnymi kroczkami może z łatwością osiągnąć każdy, nawet najtrudniejszy, cel.

dla Adama napisała Ewa Damentka