Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że siedział przy palenisku w glinianej izbie, grzał dłonie i suszył skóry upolowanych zwierząt. Rozejrzał się wokół. Obok było więcej mężczyzn dokładających drewno do ognia. Rozmawiali ze sobą ściszonymi głosami w dziwnym, nieznanym mu języku. Nie przeszkadzało mu to jednak w niczym. Był wśród nich bezpieczny.
Autor: Ewa Majewska