Wzruszona Babcia Jaga – 14

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się Borówce. Wiele słów cisnęło się jej na usta i wiele pytań, więc milczała, chcąc zyskać na czasie i ułożyć jakoś te myśli i pytania. Borówka przerwała przedłużającą się ciszę, mówiąc:

– Odwiedziłam już Ciotkę z Kanapy.

Babcia Jaga spojrzała pytająco.

– Ciotka wyjaśniła mi, że dwa lata temu byliście na moim pogrzebie. Nie martw się, wiem, że kiedyś umrę, podobnie jak pozostali.

– Och… – zaczęła Babcia Jaga, nie wiedząc, jak skończyć.

Przyglądały się sobie w długim milczeniu. Wreszcie Jaga odezwała się:

– Borówko, czy mogę cię uściskać?

Padły sobie w ramiona. Po dłuższej chwili Babcia Jaga wyszeptała:

– Bardzo mi ciebie brakowało. Bardzo…

– Ja też tęsknię za wami, kiedy jestem gdzie indziej – odpowiedziała Borówka – cieszę się, że tu jestem, z tobą.

Popatrzyła na Babcię Jagę i zapytała:

– Jesteś głodna? Może coś teraz zjemy? Chodźmy do kuchni.

– Och…, z wielką chęcią – zgodziła się Babcia, myśląc z nadzieją o słoiku z maślakami, który przed chwilą znalazła w spiżarni.

Autor: Archiwista SC