Droga początkowo łatwa – 20

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, na szczycie okazało się, że takich wędrowców jest mnóstwo. Siedząc na szczycie, mamy ogromną perspektywę. I ten świeży powiew wiatru w nozdrzach filtrujący wszystkie zmysły i każdy zakątek ludzkiego ciała. Otwarcie na ludzi, na świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 37

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że kołysał się w objęciach hamaku, a lekki wietrzyk muskał jego twarz. Było mu tak dobrze, że trwał nieruchomo, bojąc się poruszyć i przerwać ten błogi stan. Nie otwierał więc oczu i nie wykonywał żadnego ruchu. Trwał tam tak długo, że broda, podobnie jak u Jańcia Wodnika, oplotła go całego, wraz z hamakiem i wijąc się dalej po gałęziach drzewa sięgnęła samego nieba.

Autor: Ewa Majewska

Droga początkowo łatwa – 19

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, wszystko okazywało się jakby jaśniejsze – magiczne. Ze zmęczenia ciężko było szeroko otworzyć oczy, ale uśmiech na twarzy pojawiał się samoistnie. Piękne widoki… Z góry widać, że człowiek nie jest panem wszechświata. Przyroda jest silniejsza od człowieka.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 18

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, było się owiewanym wiatrem z końca świata i wszystko wydawało się możliwe.

dla Adama napisała Magda z Dachu

Droga początkowo łatwa – 17

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, trzeba było nadal pamiętać o ostrożności. Zarówno ostrożności w wyznaczaniu kolejnych celów, jak i ostrożności w przygotowaniach do ich realizacji. A przede wszystkim ostrożności w drodze powrotnej do domu. Trzeba było ciągle pamiętać o szacunku dla gór i o tym, że nadal przebywa się w bardzo trudnym i niebezpiecznym terenie. Ta ostrożność jest potrzebna, jeżeli chcemy się cieszyć kolejnymi zdobytymi szczytami.

Autor: Ewa Damentka

Wzruszona Babcia Jaga – 50

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim kotom. Baraszkowały, turlały się, łaziły po firankach i świetnie się bawiły. Z trudem rozpoznawała swojego starego, ospałego kota. Teraz, przy młodszym koledze ożywił się i dokazuje, jakby był małym kociakiem. „To był świetny pomysł, żeby przynieść mu kompana” – pomyślała – „nikt nie powinien być samotny, nawet kot”.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 16

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, czasem pojawiało się pytanie – po co? Czy było warto? Co dalej?

Przychodziły myśli o żonie lub mężu, o dzieciach, rodzicach, przyjaciołach, którzy pozostali w dolinie i z każdym zdobytym szczytem oddalali się coraz bardziej. A może to wędrowiec coraz bardziej oddalał się od nich?

Jak zachować równowagę między zdobywaniem szczytów a pielęgnowaniem związków i relacji? Jak pogodzić pasję z życiem rodzinnym? Wielu wędrowców doświadcza tych dylematów i wielu wędruje mimo tych rozterek.

Prawdziwej pasji nie da się zepchnąć w kąt – zawsze z niego wyjdzie i z czasem staje się coraz mocniejsza. Nadaje życiu sens i prowadzi wędrowca do kolejnych celów. A czy rodzina to zrozumie? Miejmy nadzieję, że tak…

Autor: Jęczydusza