Zmęczony mężczyzna – 48

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że ma piegi, włosy zaplecione w warkoczyki i skacze na jednej nodze. Dopiero po chwili zorientował się, że jest Fizią Pończoszanką, postacią z dziecięcej bajki. Dziwne to było, ale miał duże poczucie humoru, więc skorzystał z tej niezwykłej okazji i bawił się w najlepsze. Poza tym śniło mu się jeszcze, że był Żwirkiem, Muchomorkiem, Pszczółką Mają, Guciem, Bolkiem, Lolkiem, dziadkiem Mrozem, a na koniec został misiem Kolargolem. Żałował tylko, że we śnie nie było z nim jego dzieci – na pewno świetnie by się razem bawili.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 16

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również osoby pracujące w sklepach. Duża liczba klientów, życzenia, mnóstwo kupowanych prezentów. Rodzinne wyprawy i zakupy. Myśli wszystkich były skierowane na coś miłego.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 33

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, otwierała się nowa droga. Szczególna droga, bo prowadząca do Jaskini Skarbów. Każdy ją ma. Swoją własną. Wejście do niej jest mniej lub bardziej zakryte. Droga – mniej lub bardziej zagmatwana, ale ze szczytu, który się właśnie zdobyło, biegnie prosta ścieżka do osobistej Jaskini Skarbów. Wędrowcze, zajrzyj tam, ona już od dawna czeka na Ciebie.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 15

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również buty taternika. Czuły się zapomniane. Ich właściciel zagoniony, zapędzony zapomniał o odpoczynku i swoich butach. Lekko podirytowane tym faktem kichnęły i spadły na dół szafy, robiąc przy tym trochę hałasu. Właściciel zainteresował się owymi dźwiękami, otworzył szafę i zobaczył swoje trapery dawno zapomniane. A że święta były dla niego czasem odpoczynku, więc szybko spakował co trzeba i z całą rodziną wyruszył na górskie szlaki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 47

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest rolnikiem siejącym w glebę dobre ziarno. Owo ziarno pęczniało, wzrastało i kiełkowało. Wyrósł z niego dobry plon. Mężczyzna nie wiedział, że to dobre ziarno najpierw zasiał w sobie, że dzięki temu zmieniło się jego serce, które stało się pełne miłości, dobroci i życzliwości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 14

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również zwierzęta ustawione w zagródce, w środku miasta. Radośnie podchodziły do osób, które wyciągały dłoń. Było zimno, więc ze zwierzęcych mordek leciała para.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 32

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, okazało się, że ze szczytu prowadzą różne drogi. Trzeba było zdecydować, którą z nich iść. Szybko określić swoje priorytety, wartości. Co jest istotne, a co nieistotne. Decyzja trudna, ale trzeba ją podjąć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 13

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również osoby, które liczyły na drobne datki przechodniów Nowego Świata. Świąteczny nastrój i jakaś świąteczna melodia grana przez ulicznego grajka, powodowały, że ludzie częściej sięgali do swoich portfeli.

Autor: Anna-Maria

Wesołe światełka – 12

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również mieszkańcy bloku. Hałas i gwar dało się słyszeć w całym budynku. Zapachy dobiegały z każdego mieszkania. Czuło się dobrą atmosferę.

Autor: Adam