Zmęczony mężczyzna – 16

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest piłkarzem – w czasie meczu biegającym po boisku ze swoimi kolegami. Był obrońcą. Wszystkich łączyła sportowa więź, współpraca. Zauważył, że kolegę będącego przy piłce atakuje zawodnik z przeciwnej drużyny. Rzucił się z pomocą. Zakrył kolegę, a ten swobodnie strzelił gola. Na trybunach słychać było krzyki, owacje. Kibice jego drużyny cieszyli się, bo była to zwycięska bramka strzelona w ostatniej minucie meczu. Mężczyzna obudził się, spojrzał przez okno i wstał, by zrobić śniadanie, które zjedli razem z żoną przed wyjściem do pracy, ciesząc się ze wspólnego posiłku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gromadka dzieci – 62

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o strachu. Gdy była mała, coś zawsze chrzęściło wieczorem na strychu. Nikt z dorosłych nie zwracał na to uwagi. Mała babcia wymyślała sobie różne historie na temat tego, co tam może się dziać na strychu. Niektóre historie wywoływały mały lub duży lęk.

Ojciec babci, który z nią rozmawiał, wpadł na pomysł, by do domu sprowadzić kota. Po tygodniowym pobycie kota w domu, mała babcia została zapytana, czy może już spokojnie spać. Tak teraz już tak – od momentu, gdy w domu zamieszkał kot, strachy zniknęły.

Autor: Adam

Zmęczony mężczyzna – 15

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że wcielił się w rolę oglądanego w filmie bohatera, Jamesa Bonda. Wreszcie mógł przeżywać prawdziwe przygody, zdobywać kobiety, klejnoty, jeździć szybkimi samochodami i być supermanem w całej okazałości! Było ekscytująco i cudownie, ale nie trwało to zbyt długo… Wyczerpanie szybko dało o sobie znać.

„Cóż – sprostanie roli idola wymaga niezłej kondycji, a takiej w zasadzie nikt nie ma” – pomyślał sobie w duchu i z ulgą przebudziwszy się, wyłączył telewizor.

Autor: Ewa Majewska

Wzruszona Babcia Jaga – 35

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim nowym bibliotecznym regałom, które zrobili dla niej przyjaciele. Teraz każda książka będzie miała swoje przytulne miejsce, a Babcia będzie miała łatwy dostęp do swoich książek, swoich skarbów… Ze wzruszeniem patrzyła, jak przyjaciele ostrożnie wyjmują książki z kufrów i innych skrytek, i układają je na półkach wedle jej wskazówek.

Autor: Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 14

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że coś robi. Nie wiadomo, czy na strychu, czy w piwnicy. Skręcał jakieś konstrukcje i wiercił. Zastanawiał się, czy starczy materiału i czy ma odpowiednią ilość wierteł. Chciał utrzymać ciągłość pracy i nie chodzić do sklepu w trakcie jej trwania.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 61

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o szpakach. Szpaki są bardzo troskliwymi rodzicami. Gdy wylęgną się młode szpaczki, rodzice dbają, by były one najedzone. Nie dopuszczają do tego, aby kwiliły i dopominały się o jedzenie. Rodzice często wyfruwają z gniazda, zbierają pokarm i szybko wracają, dzieląc go bardzo sprawiedliwie między pisklęta. Za każdym razem dając po trochu każdemu maluszkowi. A gdy dzieci są już syte, rodzice zbierają zielone listki różnych roślin i wyściełają nimi gniazdo, aby pisklęta miały czysto. Po czym tata szpak siada bardzo blisko gniazda i pilnuje, aby żaden drapieżnik nie zbliżył się do piskląt. Pilnuje ich spokojnego snu.

dla Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 12

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że unosił się wraz z fotelem nad domem. Z góry patrzył na dach swojego domu, na domy sąsiadów i całe osiedle. Ponieważ wznosił się coraz wyżej i wyżej, widział coraz większą przestrzeń.

W pewnej chwili zrobiło mu się bardzo zimno. Spojrzał w górę i zobaczył czarne chmury zbierające się nad Ziemią. Po chwili cała kraina, której się przed chwilą przyglądał, znalazła się w ciemnościach. Już nie widział swojego domu, osiedla, swojego kraju. Zobaczył, jak czerń otoczyła całą Ziemię, a nawet jakby ją przenikała.

Ze zdumieniem poczuł, jak mróz zaczął ściskać jego serce, żołądek i jelita, a głowę otoczyła zimna metalowa obręcz, która utrudniała myślenie. Początkowo wpadł w panikę, a wtedy obręcz zacisnęła się jeszcze mocniej. Zanim pomyślał, już zadziałał stary wypracowany przez lata nawyk i… zaczął głębiej i spokojniej oddychać. Zawsze – gdy był zdenerwowany, zdezorientowany lub niezdecydowany – wyrównywał oddech, by po chwili zadać sobie pytanie – „Co teraz mogę zrobić?”.

Tym razem też to pomogło. Oddychał coraz spokojniej, a obręcz trochę poluzowała. Zmniejszyło się też zimno odczuwane w ciele. Zadał pytanie i czekał na odpowiedź. Przyszła wkrótce, choć trochę go zdziwiła. Przyjął ją jednak i zaczął się modlić – po raz pierwszy od bardzo, bardzo długiego czasu.

Modlił się żarliwie, gorąco – jak nigdy przedtem. Zatracił poczucie czasu. Gdy je odzyskał, zauważył, że czerń miejscami blakła i przerzedzała się. W szarych smugach otaczających Ziemię zobaczył swój dom. Fotel lekko opadał w dół. Mężczyzna zobaczył, jak szarość znikała, a jego dom rozświetlił się i był jedynym jasnym punktem na Ziemi.

Modlił się dalej i po chwili światło zaczęło rozlewać się na sąsiednie domy, tworząc świetlistą wyspę w ciemnościach otaczających Ziemię. Wtedy z żalem pomyślał, że jest sam. Ile dobrego mogłoby się stać, gdyby więcej osób się modliło? Szybko jednak otrząsnął się z tego żalu i skupił się na dalszej modlitwie płynącej prosto z serca. Modlił się, mając nadzieję, że inni też kiedyś dołączą.

Autor: Ewa Damentka