Gromadka dzieci – 67

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o kobiecie, która siedziała na bujanym fotelu. Lekko kołysząc się, trzymała rękę na swym brzuchu. Cieszyła się ogromnie, bo czuła, jak kopie jej dziecko. Głaskała brzuch i mówiła do dziecka: „Kocham Cię. Czekam na Ciebie. Cieszę się, że jesteś, że będziesz z nami. Chcę Ci powiedzieć, że będziesz moim pierwszym dzieckiem. Czekamy na Ciebie z Tatą.”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 25

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że zjada obiad. Obiad bardzo duży i smaczny. Seler, sos, sól i mięso. Później przyszedł sen o surówce. Letnia wczasowa stołówka i zapach smażonych kotletów mielonych. Obiad, następnie wylegiwanie się na kocu przy jeziorze.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 66

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o latającym dywanie. Gdy babcia zakończyła bajkę, najmłodsze z dzieci zapytało, czy są tylko bajki o latających dywanach? Babcia odpowiedziała, że bajki mogą być o wszystkim. Dziecko natomiast powiedziało, że myślało, że bajki się dzieją, a nie są opowiadane.

Autor: Adam

Zmęczony mężczyzna – 23

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że fotel, w którym siedział, zamienił się w wygodne łóżko, a jakaś kobieca postać przykryła go kołdrą i pogłaskała po głowie. Przelotnie się zdziwił, bo był kawalerem i mieszkał sam… Spał…, spał…, spał…, długo spał… Obudził się rano we własnym łóżku. Telewizor był wyłączony, a za oknem świergotały ptaki.

Autor: Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 22

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że na jego biurku stoi wazonik. Okrąglutki, pękaty. Podszedł do niego krasnoludek i nalał wody. A wazonik uśmiechnął się. Był szczęśliwy, bo w tym momencie miał już przeczucie, jakie kwiaty będą w nim stały. Krasnoludek pobiegł na pobliską łąkę, nazbierał kwiatów i włożył je do wazonika. W tym momencie mężczyzna obudził się. Spojrzał na wazonik i zrobiło mu się bardzo miło.

Autor: Danuta Majorkiewicz