Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim wnukom. Jak bardzo wyrośli!!! Teraz ona musi zadzierać głowę do góry, żeby spojrzeć im w oczy…
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się swoim wnukom. Jak bardzo wyrośli!!! Teraz ona musi zadzierać głowę do góry, żeby spojrzeć im w oczy…
Autor: Ewa Damentka
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, satysfakcja oraz widok z góry nagradzały wysiłek. Potem chwila odpoczynku i szukanie znaku, który na górze umieścił nauczyciel. Znaku, który trzeba rozpoznać, odczytać i właściwie zinterpretować, a następnie wyruszyć w dalszą drogę, do miejsca, gdzie będzie znajdował się kolejny znak. Nieważne, jak długo trwa ta wędrówka, ważna jest pokora i ewentualna nagroda, bo nie wiadomo, czy w ogóle zostanie ona zdobyta – czy w ogóle zostanie się pełnoprawnym Czarodziejem. Wszyscy nauczyciele uważnie obserwują i oceniają, rozważając w swoich sercach, czy wręczenie nagrody będzie bezpieczne dla ucznia, jego rodziny i całego świata…
Kokoryczka delikatnie odsunęła antyczny zwój i prawie z żalem popatrzyła na Babcię Jagę.
– Jaka szkoda, że w moim świecie tego nie ma – szepnęła – u nas każdy sięga po swoją nagrodę i robi z nią, co chce. Często odbiera nagrody innym ludziom.
– U nas też to kiedyś było powszechne – odpowiedziała Babcia Jaga – Dlatego tu teraz jesteśmy. Dlatego przypominamy sobie rady dawnych mędrców i ich stare, dawno zapomniane nauki. Trzeba je upowszechniać i zwiększać świadomość odpowiedzialności za własną moc i za sposoby jej wykorzystywania.
Autor: Archiwista SC
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest żonaty i ma gromadkę dzieci. Głowa bolała go od ich krzyków i ponaglania żony, żeby się zajął dziećmi, gdy ona gotuje obiad. Strasznie zmęczony poszedł spać, dziwiąc się, że teraz dzieli łóżko z inną osobą – swoją żoną. Obudził się w swoim kawalerskim mieszkaniu, szczęśliwy, że jest sam, bez żadnej żony i dzieci gadających mu nad głową. Jednak dziwne było, że od czasu tego snu czuł się tak, jakby mu czegoś w życiu brakowało.
Autor: Ewa Damentka
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła satysfakcja połączona nierzadko ze zmęczeniem. Chwila odpoczynku, refleksji. Po co tu jestem? Ku czemu dążę? Jaki będzie mój kolejny cel? Uważne rozejrzenie się po okolicy, żeby wytypować najprostszą i jednocześnie łatwą drogę do następnego celu. Doświadczony wędrowiec doskonale wie, że droga nie musi być trudna – to cele mają być trudne i wielkie! Ale, dzięki nabytemu doświadczeniu, wędrowiec może drogę do każdego celu rozłożyć na etapy, podetapy, odcinki, kroki, drobne kroczki… I takimi właśnie małymi, drobnymi kroczkami może z łatwością osiągnąć każdy, nawet najtrudniejszy, cel.
dla Adama napisała Ewa Damentka
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się wschodzącemu słońcu. Ostatnio coraz wcześniej budzi się – wtedy bierze koc, siada na werandzie w bujanym fotelu i czeka na pierwsze promienie słońca, które, wychodząc znad wzgórza, powoli i cichutko rzucają ciepłe światło na werandę i siedzącą tam babcię.
Autor: Ewa Majewska
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, to odpoczynek był przyjemny, a wędrowiec miał poczucie spełnienia i, stojąc na górze, rozglądał się wokół. Podziwiał piękno nieba oraz otoczenie. Również z zaciekawieniem patrzył w dół. Nie obawiał się upadku, ponieważ jego entuzjazm wziął górę nad strachem.
dla Adama napisał AMK
Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że siedzi nad wodą – swoim ulubionym Jeziorem Zegrzyńskim, przed sobą trzyma wędkę. Spławik leciutko drga na tafli wody, a jemu powoli zamykają się oczy.
Autor: Anna-Maria
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, człowiek zapomina o trudach. Podobnie w życiu codziennym – jeżeli trudy zakończone sukcesem, to mamy zamknięty temat i radość. Natomiast ciągłe myślenie o trudach i nie włączenie działań, jest bardzo destrukcyjne.
Autor: Adam
Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się zdjęciom z dawnych lat. Po chwili jednak zrozumiała, że powinna je schować i robić zdjęcia osób i tego, co dzieje się w teraźniejszości.
Autor: Adam
Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, trzeba na owym szczycie przysiąść, odpocząć i ułożyć w sobie radość, jaka płynie w nas po zdobyciu góry, aby doszła do najdalszego zakątka ciała. Aby owa radość się w nas rozmościła, zagospodarowała, aż poczujemy w sobie nasycenie. Ale na tym nie koniec. Człowiekowi potrzebne są kolejne wyzwania. Więc wstań wędrowcze z owego szczytu i idź w drogę, zdobywać nowy, a potem i następny szczyt, a radość, którą masz w sobie, niech będzie siłą napędową do zdobywania kolejnych szczytów, celów.
dla Adama napisała Danuta Majorkiewicz