W dolinie – 39

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedział i stukał w klawiaturę komputera KTOŚ. Nie ma znaczenia, kto. To może być każdy: ty, ja, sąsiad… Siedział, korzystając z ciszy i nocnego spokoju, i pisał, odpisywał, komentował, wrzucał, lajkował, dodawał, wypowiadał się, udostępniał, nie zgadzał się, polemizował, zgłaszał coś komuś po coś, łączył się, rozmawiał z drugą stroną kuli ziemskiej, grał z kimś w coś, wchodził w coś po coś, szukał czegoś i coś sprawdzał, przeliczał coś na coś i coś z czymś porównywał. Tak bez końca, do późna. Prawie codziennie. Prawie w każdym miasteczku. Tym cichym i głośnym, dalekim i całkiem bliskim.

Autor: Ewa Majewska

Kropelka wody błyszczała – 14

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę malarza, który postanowił ją uwiecznić…

Długo się męczył, ciągle poprawiał i malował od nowa… Kolejne generacje kropelek wyparowywały jedna po drugiej, aż w końcu osiągnął zamierzony efekt.

Zawiesił obraz na ścianie swojego pokoju i często na niego spoglądał, przyglądając się kropelce, która tak go urzekła.

Autor: Ewa Damentka

Wakacje postanowiły odpocząć – 34

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do Szkoły Czarowania Babci Jagi, bo myślały naiwnie, że nauczą się tu czarować. Ze zdziwieniem przyjęły informację, że w tej szkole trwa nieustający kurs przygotowawczy, a młode wróżki i czarodzieje uczą się tego, co dorośli czarodzieje i wróżki powinni wiedzieć, zanim przystąpią do czarowania.

Wakacje uznały, że to jest nudne i powędrowały dalej – w kolejne krainy.

Razem z nimi chciało wybrać się kilkoro znudzonych szkołą uczniów, ale niestety nie udało się im przekroczyć granic szkolnego terenu. Zostali więc, myśląc smętnie o wakacjach i marząc, że kiedyś uda się im stąd wyrwać.

Autor: Merlinek

Kropelka wody błyszczała – 12

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę dziecka, które szło ścieżką i pochylało się nad różnymi roślinami i kwiatami, a kropelka lśniła i błyszczała. Dziecko chciało dotknąć kropelki, ale pod jego dotykiem ta spłynęła w dół, spadając na kolejny listek i kolejne, a później na ziemię.

Autor: Anna-Maria

Roztańczona brzózka – 52

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu ujrzała dziewczynkę radosną, wesołą, pełną wigoru. O jasnych włosach, w kolorze lnu. Roztańczoną, rozbawioną, z rumieńcem na twarzy. Miała tyle energii, że dzieci, które przyszły z nią pod brzózkę na piknik, rozweseliły się. Rozbawiły. Wszystkie zaczęły tańczyć w kręgu. Radości nie było końca.

Autor: Danuta Majorkiewicz