W dolinie – 44

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, mężczyzna zaciskał pięści stawiając opór temu, co się z nim działo. Jego ciało przechodziło metamorfozę: skóra zmieniała kolor na sino-czarny, zaostrzały się rysy, kości zdawały się mocniej wystające – potem już tylko jedna chwila i wyskakiwał jednym susem z okna na poddaszu i gnał do lasu. Gdy wracał przed świtem miasteczko jeszcze spało, a on nic nie pamiętał.

Autor: Ewa Majewska

Kropelka wody błyszczała – 25

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę drugiej kropelki, która była na sąsiednim listku. Sama czuła się trochę samotna i zapragnęła towarzystwa. Poruszając w sobie cząsteczki i atomy, wprawiła się w ruch, który spowodował, że znalazła się na krawędzi listka i łagodnie spłynęła na sąsiedni listek. Tym sposobem połączyła się z drugą kropelką i zaczęły tworzyć jedną całość.

Autor: Anna-Maria

Kropelka wody błyszczała – 24

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę smoka wawelskiego, który po zjedzeniu siarki czuł ogromne pragnienie. Jak wiemy z legendy, wypił niemal całą Wisłę, ale wciąż jeszcze chciało mu się pić… Dopiero ta kropelka wody zdołała ugasić jego pragnienie. Jest to wersja legendy nigdzie jeszcze nie publikowanej. Ty, Czytelniku, jesteś jednym z pierwszych, który ją poznał właśnie teraz…

Autor: Ewa Majewska

W dolinie – 43

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, najstarszy i najbardziej siwy staruszek oprawiał w skórę powierzone jego opiece najważniejsze księgozbiory całego miasteczka. A że do innych najbliższych miasteczek było bardzo daleko, a do tego droga wiodła przez ośnieżone i wysokie góry, przez które nawet kurier nie docierał – tym bardziej jego praca zyskiwała powszechne uznanie i szacunek.

Autor: Ewa Majewska

Wakacje postanowiły odpocząć – 39

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na koniec świata i go nie znalazły. Gdziekolwiek by nie były, szybko odkrywały, że są dokładnie w środku. Przewędrowały całą kulę ziemską wszerz i wzdłuż i każdy zakątek znajdował się dokładnie w centrum świata. „Skoro wszędzie jest centrum, to znaczy, że wszędzie jesteśmy u siebie” – pomyślały i wybrały jeden z uroczych, zacisznych zakątków, żeby odpocząć trochę dłużej.

Autor: Ewa Damentka

W dolinie – 42

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku grało radio, mruczał kot i spał pies. Ich właściciel popijał mocną kawę, by do rana zakończyć pracę biurową. Nad ranem, gdy skończył, kot zasnął, a pies zaczął piszczeć. To była dobra pora na spacer.

Autor: Adam