W dolinie – 47

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku przebywał projektant, który miał przebudować to pomieszczenie. Mierzył, oglądał, zapisywał. W ciągu trzech następnych dni stworzył projekt przebudowy. „Trzeba jeszcze załatwić sprawy kredytowe, by szybko taką budowę przeprowadzić” – pomyślał – „Teraz idę spać, a rano zajmę się tym, co opracowałem w nocy”.

Autor: Adam

Wzruszona Babcia Jaga – 3

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się szkolnej spiżarni. Została zapełniona nie wiadomo kiedy i nie wiadomo przez kogo… Wzięła do ręki słoiczek z maślakami w maśle. Rozmarzyła się i przypomniała sobie delicje przygotowywane kiedyś przez Borówkę. „Nikt już nie robi takich specjałów” – pomyślała. „To zrobiła Borówka” – podpowiedział Głos. „Chyba żartujesz, przecież dawno temu zmarła” – zaprotestowała Babcia Jaga. „Zobaczysz ją jeszcze nie raz. Nasz czas nie jest stabilny, zdarzają się skoki i zapętlenia. Pamiętasz, jak trafiła do nas Kokoryczka? Pierwszy raz zjawiła się jako młoda dziewczyna. Potem przyszła starsza o kilkadziesiąt lat, a dla nas upłynął tylko miesiąc”. „Ależ Głosie” – zaprotestowała Babcia Jaga – „to tylko różnice w upływie czasu. Gdyby Borówka się teraz zjawiła to…”. „Nie martw się” – przerwał jej rozbawiony Głos – „nie przyjdzie z zaświatów, tylko z przeszłości. Taka zwyczajna podróż w czasie. Zresztą, już tu jest. Czeka w twoim gabinecie”.

Autor: Archiwista SC

Kropelka wody błyszczała – 29

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę bardzo smutnego człowieka. Tak bardzo smutnego, że uczynił z tego ideologię i motto swojego życia. Nawet kiedy próbował się uśmiechnąć, kąciki jego ust same ściągały się w grymasie smutku. Był więc jednym wielkim smutkiem. Ten smutek zobaczył błyszcząca kropelkę, a ta w jednej chwili, zupełnie niespodziewanie przywołała mu miłe wspomnienia i nadzieję.

Autor: Ewa Majewska

W dolinie – 46

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, ktoś bardzo pracowicie szykował ostatnie paczki z odzieżą do wysłania z porannym transportem pomocy dla uchodźców, mimo że od jakiegoś czasu coraz gorsze konotacje wiązały się z samym już słowem „uchodźcy”…

Autor: Ewa Majewska

Wzruszona Babcia Jaga – 1

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się zachowaniu ryb w akwarium. Kiedyś usłyszała, że zwierzęta większość czasu spędzają na szukaniu pożywienia. „To prawda” – pomyślała.

Każdy gatunek ryb zachowywał się trochę inaczej. Są ryby pływające dostojnie, a inne się ganiają. Obserwując kolejne, miała wrażenie, jakby jeden gatunek był zainteresowany drugim. Kobieta, nasyciwszy się obserwacjami, uzmysłowiła sobie, że tak naprawdę, to ryby najwięcej czasu spędzają na pływaniu.

dla Ewy napisał Adam

Księżyc wyszedł zza chmur – 51

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach… To taki film w telewizji. Można go wyłączyć lub oglądać. Gdy wyłączymy, to dalsza część filmu może przebiegać w naszej wyobraźni. Możemy uformować coś swojego, niepowtarzalnego. Gdy nie wyłączymy TV, to jesteśmy po prostu odbiorcą. Zauważyłem, że dla odprężenia się wybór drugiego rozwiązania jest lepszy.

dla Mamy Maleństwa napisał Adam

W dolinie – 45

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku na fotelu siedział chłopiec i czytał komiks. Nie mógł zasnąć, bo następnego dnia w szkole miał dwie klasówki.

Wydawało mu się, że nie jest dostatecznie przygotowany. Wtem wyobraził sobie, że jest już następny dzień. Że klasówki już się odbyły, a on wolny czas spędza na rowerze. Gdy sobie tak pomyślał, głęboko zasnął.

Autor: Adam

Kropelka wody błyszczała – 27

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę wizjonera. Zapatrzył się na kropelkę, na jej doskonały kształt, błonkę, która trzymała ją w kulistej formie, i miniaturową tęczę, jaką w niej zobaczył. Roztopiony w tym przeżyciu, utorował sobie drogę do kolejnego pomysłu, który parę dni później uformował się w jego głowie. Pomysł na dobry biznes, który teraz przynosi duże dochody wizjonerowi, jego rodzinie oraz współpracownikom.

dla Darka napisała Ewa Damentka