Delikatna mgiełka – 59

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy. Na prastarym brzegu Wisły ziarenka piasku przesypywały się to w prawo, to w lewo. Każde, lekkie jak piórko, czekało na zaproszenie wiatru do niekończącej się nigdy zabawy, to tu, to tam, to tu, to tam… Nigdy nie wiedziały, gdzie będą za chwilę. Nic nie planowały, bo i po co. Ich przeznaczeniem był przecież odwieczny ruch, ruch ku przestworzom.

dla Maleństwa napisała Mama

Rozlewiska rzeki lśniły – 37

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się wróżek. Ich delikatne skrzydełka migotały w świetle księżyca. Uroku całej scenie dodawał też wodny pył, który unosił się dookoła.

Wróżki kąpały się i paplały beztrosko, bawiąc się i karmiąc księżycowym blaskiem, który dodawał ich czarom mocy urzekającej, księżycowej, srebrnej tajemnicy.

Przygrywały im cykady, kumkały żaby, a zakochany młody mężczyzna grający na flecie tęskną melodię sprawił, że coraz więcej wróżek tańczyło, oddając się urokowi księżycowej nocy.

Koncert cykad, żab i fletu podobał się nawet księżycowi, który był wyraźnie zadowolony i świecił coraz mocniej.

Autor: Jagódka

Delikatna mgiełka – 58

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy. Na prastarym brzegu Wisły siedziało kilka osób, które jeszcze przecierały powieki ciężkie od snu. Mama przytuliła swoje dziecko, które, wtulając się w nią, wyszeptało cichutko: jak pięknie!

dla Maleństwa napisała Anna-Maria

Rozlewiska rzeki lśniły – 36

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się osób. Śmiali się, przekomarzali i pryskali wodą – nieświadomi faktu, że współtworzą uroczy obrazek, który wywołuje uśmiech na twarzy i w sercu. Widok tak piękny, że trudno go zapomnieć…

Autor: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 57

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy. Na prastarym brzegu Wisły siedział dziadek z wnukiem. Opowiadał mu historię miasta, które usadowiło się po obu brzegach rzeki. Historię miasta, w którym urodził się wnuk. Dziadek był dumny, bo był rodowitym warszawiakiem z dziada pradziada, i wnuk przyszedł na świat w jego ukochanym mieście. Chłopiec z ogromnym zainteresowaniem słuchał dziadka. Każda dziadkowa opowieść była dla niego cenna. Był chłonny wiedzy. Cieszył się z każdej chwili spędzanej z dziadkiem.

dla Maleństwa napisała Danuta Majorkiewicz

Wakacje postanowiły odpocząć – 5

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się z wizytą kolejno do mózgu, serca, wątroby, trzustki, nerek, jelit… Mózg przemęczony, serce zestresowane. Wystawiły więc receptę na ciszę i spokój, z dala od zgiełku i tłumów wielkich miast. Wątroba stłuszczona dostała receptę na dietę eko, owocowo-warzywną. Trzustka, zaburzona funkcja trawienna. Współpraca z wątrobą prawie żadna. Nerki i jelita odwodnione, więc Wakacje chwilę pomyślały i skontaktowały się z wątrobą i trzustką. Wybór prosty – wyjazd na wieś. Tam wszystko świeże, prosto z ogrodu. Woda w studni smakowita, źródlana. Można pić do woli. Jak postanowiły tak zrobiły. Wyjechały wszystkie razem. Szczęśliwe, zadowolone ze swojego towarzystwa.

dla Eli napisała Danuta Majorkiewicz