Na marmurowym blacie – 58

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były przeróżnymi opowieściami. Opowieściami o dziewczynce radosnej i wesołej, żywiołowej. Lubiącej chodzić po drzewach i płotach. Pewnego letniego słonecznego dnia mama zawołała ją na obiad. Chcąc skrócić sobie drogę, mała przechodziła przez płot. Lecz niefortunnie zaczepiła majteczkami o sztachetę i zawisła na niej. Zaczęła wołać mamę, aby ją ratowała, bo majteczki trzeszczały i mogła spaść. Lecz mama nie zdążyła dobiec… i dziewczynka spadła. Z tej przygody morał taki: do celu powoli i z rozwagą…

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 57

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich para bardzo spragniona kawy. Para szukała miłej kafejki z dobrą kawą. Gdy weszli już do odpowiedniej sali, usiedli. Postanowili do kawy domówić jeszcze sernik. To był dobry pomysł, bo jedno pasowało do drugiego.

Autor: Adam

Wakacje postanowiły odpocząć – 23

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się na Alaskę. Zaskoczyła je tylko pogoda, jaka była tam o tej porze roku.

Silne mrozy i krótki dzień nie spodobał się Wakacjom. „Nie może tak być!!!! Kiedy my tu jesteśmy ma być śnieg, a temperatura ma być dodatnia – co najmniej 20 stopni Celsjusza!!!!”

Autor: Anna-Maria

Na marmurowym blacie – 57

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były w różnych językach. Treści też były różne, spisywane przez długie wieki. Do muzeum, w którym leżała księga, zawitał dziadek z wnuczkiem. Wnuk od razu zapytał, czy musi znać wszystkie języki świata, aby skończyć szkołę i kiedyś pójść na studia.

Autor: Adam

Przez kawiarniane okno – 56

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich… rozwiązanie. Szło sobie wolniutko, rozglądając się uważnie i wypatrując osób, którym mogłoby się przydać.

Wynalazcom podsuwało pomysły, pokazywało wizję przedmiotów, które dopiero miały powstać. Ciężarnym kobietom przynosiło ulgę i ułatwiało poród. Ludziom w kłopotach podsuwało nowe pomysły i dawało nadzieję. Wokół samotnych robiło tłok, żeby poczuli bliskość ludzi – przynajmniej na pewien czas.

Teraz szło i samo było ciekawe, jakie rozwiązanie przyjdzie mu do głowy i komu tym razem pomoże…

Autor: Ewa Damentka

Wakacje postanowiły odpocząć – 21

Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do najbliższej wsi. Tam pasły się krowy, a obok nich wylegiwały się koty – na słońcu, oczywiście. W cieniu drzew leżał pies, który pilnował krów i czekał na swojego pana.

W lesie rosły grzyby, a jeszcze dalej wędrowały sarny. Pewnie szukały jedzenia.

Autor: Adam