Rozlewiska rzeki lśniły – 13

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się tam zakochanych. W blasku księżyca skryli się przed wścibskimi spojrzeniami mieszkańców wioski. Ona gładziła włosy. On, mrużąc oczy, stał wpatrzony w nią jak w obrazek. Zupełnie jak przed wieloma laty, kiedy spotkali się po raz pierwszy… Rzeka tak samo płynęła, obmywając chłodną wodą ich stopy, a oni wciąż tak samo cieszyli się z bycia razem.

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 34

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo dobrze znał upodobania niedźwiedzia, który od pewnego czasu zapuszczał się w te rejony. Niedźwiedź był nieobliczalny w swoim zachowaniu i mógł małej zrobić krzywdę, jeśli ta odezwie się do niego w nieuprzejmy sposób. „Trzeba coś z tym zrobić, może zaproszę Czerwonego Kapturka na polanę pełną jagód, którą odkryłem ostatnio” – pomyślał Wilk.

Autor: Anna-Maria

Rozlewiska rzeki lśniły – 12

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się. Był już koniec sierpnia, ale było jeszcze bardzo ciepło. Noce też były ciepłe. Przyroda dosłownie grała dookoła. Zapach, plusk wody, księżyc – to wszystko dopełniało nastroju. Masaż wodny działał kojąco i rozweselająco.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 33

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo znów pewnie będzie chciała go uwieść… Wie, czym to pachnie i jak się może skończyć. Odwrócił się więc, przeciągnął i na wszelki wypadek oddalił w przeciwnym kierunku.

Autor: Ewa Majewska

Rozlewiska rzeki lśniły – 9

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się i trawa rzecznego kąpieliska. O tak późnej porze kąpały się tylko dorosłe osoby. Zmywały z siebie jakby trud całego dnia, czy też tygodnia. Przepływająca woda oczyszczała i była dość ciepła. Blask księżyca też dostarczał radosnego ciepła.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 32

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo było w niej coś niezwykłego.

Miał rację…, nie była to mała dziewczynka, tylko drobna kobieta ubrana na czerwono. Emanowała z niej taka siła, że wilk aż się przestraszył. Nie mógł się wycofać z godnością, bo kobieta już go zobaczyła. Zaczął więc udawać bezdomnego psa i nawet dał się pogonić płowemu psu, który towarzyszył tej kobiecie.

Schowany za krzakami dalej ją obserwował, zastanawiając się, skąd w tej drobnej postaci taka olbrzymia moc.

A kobieta, niczego nieświadoma, dalej spacerowała ze swoim wiernym psem po pięknym lesie…

dla Eli napisała Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 7

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się. W zaroślach nieopodal, tymczasem, w zastawione przez kłusowników sieci wpadło młode pisklę. Trzepotało rozpaczliwie skrzydełkami, aż usłyszeli go kąpiący się. Podpłynęli w kierunku, skąd dochodził plusk i hałas. Pomogli przerażonemu pisklakowi wydostać się i wyjść na brzeg. Tylko poszarpane sieci tej nocy nie przyniosą kłusownikom żadnych zysków.

Autor: Ewa Majewska