Czerwony samochód – 23

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i bardzo nie chciał być sprzedany. Jego lata i przebieg zrobiły jednak swoje i coraz częściej dawały się we znaki. Po długich debatach i dyskusjach decyzja zapadła. Będzie służył w gospodarstwie i dowoził gospodarzy do pobliskiego sklepu i na niedzielne nabożeństwa. Zawsze lepsze to niż nic…

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 51

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżała drewniana skrzynia. Jej zawartość była różnorodna. Uwagę jednak zwróciły kartki papieru włożone do butelek. Butelki były zakorkowane, więc kartki były suche. Znalazca zastanawiał się, co jest zapisane na kartkach i czy zapisy dotyczą tej właśnie wyspy, czy też innego obszaru.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 21

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i wzgórza, i zakręty. Kierowca auta dbał o stan samochodu i lubił angażować się we wszelkie działania, które sprawiały, że auto było wzorowo sprawne. Właściciel samochodu uwielbiał podróże swoim autem. Planował trasy i czas przejazdu. Miał ulubione miejsca postoju i stacje tankowania. Inni ludzie patrzyli na starszego pana z uznaniem. Nie każdy traktuje auta z tak dużym zaangażowaniem, przypisanym przecież do przedmiotu.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 20

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i w pewnym momencie kierowca zatrzymał się. Przy drodze stała szczupła dama w średnim wieku, w stroju turystycznym. Była to Ela. Ela wsiadła do czerwonego samochodu po to, żeby wiózł ją po bezdrożach Podlasia, które tak sobie upodobała.

dla Eli napisał Dżony

Morskie fale – 50

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży ktoś oglądał wschód słońca. Został obudzony przez ptaki i szum fal. Mimo wczesnej pory – piasek był już gorący. Z każdą minutą czuło się, że jest coraz cieplej. Koło południa pokropił deszcz. Wieczorem ów „ktoś” oglądał zachód słońca. Szum fal nie ustawał. Wzrastał natomiast stopień radości i wypoczynku Ktosia.

Autor: Adam

Czerwony samochód – 19

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i ilekroć zasiadał w nim kierowca, uśmiechał się sam do siebie i czuł nieograniczającą go niczym WOLNOŚĆ. Tylko rozsądek nakazywał zwalnianie pedału gazu, bo noga sama dociskała go raz po raz, oddając się przyjemności bezgłośnego niemal płynnego i lekkiego pędu przed siebie ku odległej linii horyzontu…

Autor: Ewa Majewska

Kustosz z zainteresowaniem – 41

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku są trzy małe żółte kuleczki. Jedna była pęknięta. Druga sama wyskoczyła z pudła, odbiła się kilka razy i wpadła pod szafę. Trzecia była popsuta. To była wiadomość od starego przyjaciela, z którym całe lata się nie widzieli – znak, że należy się go wkrótce spodziewać.

Autor: Ewa Majewska

Czerwony samochód – 18

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i z zainteresowaniem przyglądał się mijającym go samochodom. Ciężarowym i osobowym. Starszym i młodszym. Zielonym, białym, czarnym i czerwonym jak on. Niektóre szalały. Demony dróg. Inne jechały wolniej, dostojnie. I te podobały mu się najbardziej. Ta klasa, ten szyk. Zadbane, wypielęgnowane, szanowane. Długością życia przejdą do historii. Jak on.

dla Eli napisała Danuta Majorkiewicz