Czerwony samochód – 33

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i jechał do krainy pełnej dzieci. Kraina ta była niezwykła, gdyż była z czekolady, którą specjalnie dla dzieci wyrabiał pewien staruszek. Dzieci miały domki z czekolady, czekoladowe łóżka, stoły i krzesła. Piły też mleko z czekoladowych kubeczków. Czerwony samochodzik wjeżdżając do dziecięcej krainy, też stał się czekoladowy i dalej jechał, wzbudzając radość dzieci.

dla Eli napisała Paulina Majewska

Wilk przymrużył oczy – 11

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo był przekonany, że dziewczyna jest na pewno wolontariuszką Greenpeace, które ostatnio bardzo chce pomagać bieszczadzkim wilkom. Pewnie mała zapuściła się w las i szuka przedstawicieli wilczej rasy, żeby dowiedzieć się, jak to można wilkom pomóc. „Najlepiej zostawić w spokoju” – mruknął wilk i ruszył w przeciwnym kierunku.

Autor: Anna-Maria

Wilk przymrużył oczy – 10

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo szła właśnie wprost na na jego ukryte w krzewach legowisko ze śpiącymi tam młodymi szczeniętami. Wyszczerzył kły i zawył ostrzegawczo. Pomogło. Intruz wystraszył się i pobiegł w inną stronę…

Autor: Ewa Majewska

Czerwony samochód – 32

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i w jego kabinie pracował kierowca odpowiedzialny za przewóz paliw daleko w góry. Samochód był cysterną. Jego widoczna czerwona kabina oraz hałas silnika obwieszczały mieszkańcom wysoko położonej osady, że transport jest już blisko.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 9

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo przejście przez ciemny las mogło być zarówno urzekające, jak i ryzykowne.

Życie przynosi nam wiele możliwości wyboru. Kierowanie się logiką wydaje się rozsądne, lecz może nieco nudne. Rzucanie się na żywioł byłoby jak wędrówka po omacku, jak przejście przez ciemny pokój bez świecy lub spacerowanie po ciemnym lesie bez latarki.

Ludzie przeważnie jednak wypośrodkowują, doznając w życiu ciekawych przygód i emocji.

dla Eli napisał Adam

Wilk przymrużył oczy – 8

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo Czerwone Kapturki są powszechnie znanymi drapieżnikami. Co prawda same nie atakują wilków, ale żyją w symbiozie z myśliwymi i wyręczają się nimi w mokrej robocie. Członkowie jego – mocno już przetrzebionego stada – często bywali ich ofiarami.

Wilk ukrył się w krzakach, zastanawiając się, czy jest to łatwa okazja do zemsty, czy też prowokacja mająca na celu rozprawienie się teraz z nim samym. Ostrożność popłaciła. Za Czerwonym Kapturkiem zauważył sylwetkę skradającego się myśliwego ze strzelbą – za nim były kolejne sylwetki.

Myśli o Czerwonym Kapturku szybko wywietrzały mu z głowy. Wilk uważnie analizował sytuację, gotów do ucieczki lub ataku…

Autor: Merlinek

Czerwony samochód – 31

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i kiedy tylko zza zakrętu wyjechał czerwony, stary autobus – dołączył do tego czerwonego autobusu. Takiego starego typu – potocznie zwanego „ogórkiem”. Specjalnie zwalniał i wjeżdżał w boczne drogi, żeby jak najdłużej jechać w jego pobliżu, bo takich autobusów już po prostu NIE MA… Bezpowrotnie odeszły i nawet czerwonym samochodom jest ich żal.

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 7

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie powinno jej tu być. Nie powinna w ogóle sama iść przez las. Co za ludzkie, nieodpowiedzialne zachowanie! Wilki nigdy nie spuszczają z oczu swojego młodego potomstwa, dopóki młode nie nauczą się same bronić i polować!

Autor: Ewa Majewska

Wilk przymrużył oczy – 6

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że Czerwone Kapturki zwykle mają skutecznych, mężnych obrońców.

Bał się, że schowany w krzakach myśliwy znowu zaszyje w jego wilczym brzuszku polne kamienie. Poprzednim razem długo trwało, zanim je wszystkie strawił. Teraz nie miał ochoty na powtórkę…

Długo patrzył na Czerwonego Kapturka, coraz bardziej mrużąc oczy, i…. zszedł mu z drogi.

Schował się w zaroślach i siedział cicho, czekając, aż dziewczynka zejdzie mu z oczu. Potem, klnąc pod nosem, głośno obiecywał sam sobie, że od dziś na zawsze wykreśla Czerwone Kapturki ze swojej diety.

dla Anny-Marii napisała Ewa Damentka